Zawierciańska Solidarność rozważa przekazanie sprawy do prokuratury za odbieranie praw związkowych pracownikom Zakładu Komunikacji Miejskiej w Zawierciu. Wszystko zaczęło się od ukarania naganą pracownika wywieszającego flagę związkową, informującą o rozpoczętym sporze zbiorowym.
— Chcieliśmy walczyć o podwyżki, ale jak się okazuje najpierw musimy walczyć o podstawowe prawa związkowe — tłumaczy Janusz Jarzyński z zakładowej Solidarności.
Józef Pabian, dyrektor zakładu podkreśla, że w piśmie mu przedstawionym nie było dokładnej informacji o dacie wywieszenia flag, a pracownik między innymi nie miał pozwoleń do pracy na wysokościach.
— Nigdy do mocowania flag przed zakładem nie wymagano specjalnych uprawnień — dodaje Jarzyński. Związkowcy są na etapie wybierania mediatora. Jeśli rozmowy nie przyniosą skutku, nie wykluczają strajku.