Tyrmanda miłość w Ameryce

Leopold Tyrmand polski pisarz i publicysta, popularyzator jazzu w Polsce jest bohaterem kolejnej audycji Beaty Kasztelaniec i Marka Mierzwiaka zatytułowanej "Zły – oswojony, czyli Tyrmanda miłość w Ameryce". Autorzy wędrują "Ścieżkami miłości", aby pokazać jak wyglądało życie tego pisarza i bon vivanta, który, do czasu, zawsze przeciwstawiał się władzy ludowej. Napisał kilka wspaniałych książek w tym kultowego "Złego", którego w czasach PRL-u wydano raz. Trzeba go było pożyczać sobie, zachwycając się kryminalną Brescia książki, ale i stylem opowieści. Leopold Tyrmand był mężczyzną nadzwyczaj kochliwym. Tak często mówił o związkach męsko damskich:  "Mężczyzna, mówiąc „kocham”, myśli: „będę cię kochał jutro, pragnę, aby jutro wyglądało tak, jak dziś...”. Kobieta, mówiąc „kocham”, myśli „kocham cię dziś i nie chcę myśleć o jutrze...”. W roku 1965 wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie poznał swoja trzecia żonę Marry Ellen Fox, swoją czytelniczkę, fankę, jakbyśmy dziś powiedzieli, doktorantkę iberystyki na Uniwersytecie w Yale. Ona to opowie o ich życiu i miłości, gdy Leopold Tyrmand zmieniał się z pijaka i dziwkarza w szacownego pisarza dziennikarza i ojca rodziny. 


Pierwsze "Ścieżki miłości" powstały w Radiu Katowice przed 13 laty. Autorzy, Beata Kasztelaniec i Marek Mierzwiak, chcieli pokazać ludzi sławnych i znanych z innej strony, niż piszą o nich wydawnictwa encyklopedyczne.

Interesowało ich jak miłość, ale też i inne uczucia z miłością nierozerwalnie związane, takie jak zdrada, a nawet i nienawiść, wpływały na życie i twórczość tych "Wielkich". Zaczęło się od miłości narodowego wieszcza czyli Adama Mickiewicza, a potem powstało ponad 80 odcinków.

To audycje, które pozwolą spojrzeć na artystę, poetę, pisarza, malarza, trochę inaczej – może odnajdziecie w nich Państwo i swoje przeżycia i rozterki związane z miłością?