Rammstein na Stadionie Śląskim. Był ogień, dym i niezapomniane utwory.

Rammstein na Stadionie Śląskim w Chorzowie zagrał koncert przed 60 tys. fanów. Ogromna scena, pirotechnika i narastające z każdym utworem napięcie, tak można opisać to show w kilku słowach. To był 11 występ tej grupy w Polsce.

Niemiecka grupa Rammstein jest doskonale znana ze swoich spektakularnych koncertów i kontrowersji. Na Stadionie Śląskim stanęła wielka scena, która wystawała nad koroną obiektu. Dwie metalowe płetwy, które na koniec koncertu też zapłonęły to był wierzchołek platformy, po której biegali muzycy. Występ grupy był dopracowany w każdym detalu, od światła po akustykę, a zapowiedzenie swojego wejścia na scenę chmurą czarnego dymu tylko to podkreśliła. 60 tys. szczęśliwców, którym udało się kupić bilety mogło posłuchać większości utworów z nowej płyty Rammstein, na którą kazali czekać dekadę. Nie zabrakło jednak nieśmiertelnych piosenek, przy których tłum śpiewał najgłośniej. Klasyki gatunku, jak Ich Will, czy Links 2-3-4, porwały wszystkich. 

Zapałka na okładce nowej płyty zespołu nikogo nie dziwi. Podczas koncertu wybuchała scena, wybuchały wieże wśród publiczności, podpalali się również muzycy, a nawet ich instrumenty płonęły. Są pewne elementy, poza ogniem, bez których Rammstein nie wychodzi na scenę. Flake gotowany w wielkim kotle i chodzący po bieżni, pływanie pontonem po szalejącej publiczności, zawsze rozbawiają fanów. Widowisko grupy Rammstein było przygotowane z rozmachem. Podczas bisów, po utworze Auslander, zespół dostał owacje na stojąco.

Przed koncertem głównym, Duo Jatekok, wykonał utwory zespołu z płyty Klavier na cztery ręce i dwa fortepiany. Duet wcześniej pracował też z muzyką jazzową, hip-hopem i oczywiście, metalem. Obie Panie wsparły także Rammstein podczas bisów. Zanim jednak w Kotle Czarownic wybrzmiały pierwsze dźwięki, zespół wystosował komunikat z prośbą o schowanie telefonów i nierobienie zdjęć.

Radio Katowice nie mogło ominąć takiego wydarzenia. Sprawdziliśmy, jak fani grupy bawili się podczas koncertu. 


Rammstein po raz 11 wystąpił w Polsce i z pewnością na długo zapisze się w pamięci. Kolejna okazja do zobaczenie tego pirotechnicznego, muzycznego show będzie w przyszłym roku w Warszawie.


Aleksandra Siążnik