Piłka nożna - Złota Piłka - R. Gilewicz: Lewandowski zasłużył na wyższe miejsce

Fot. laczynaspilka

Lionel Messi odebrał w Paryżu "Złotą Piłkę", którą wygrał w plebiscycie na najlepszego piłkarza 2019 roku. Robert Lewandowski zajął w głosowaniu organizowanym przez magazyn "France Football" 8. miejsce. Kapitan reprezentacji Polski po raz trzeci znalazł się w najlepszej "10" nominowanych do tej nagrody. Dwa lata temu był 9., a najwyżej oceniono go w 2015 roku, gdy znalazł się na 4. miejscu. 

"Na pewno zawód jest. Robert po ogłoszeniu wyników powiedział, że nie spodziewał się lepszego miejsca i jest zadowolony z tej pozycji, ale wydaje mi się, że nie do końca tak rzeczywiście jest. Lewandowski ma fantastyczny rok. Ta regularność jest u niego niesamowita. 

Jednak te plebiscyty mają to do siebie, że często sympatia do danego piłkarza, do danego kraju, że nie patrzy się na osiągnięcia czy w jakiej jest dyspozycji, a decyduje sympatia" - mówi Radosław Gilewicz, asystent trenera Jerzego Brzęczka.

Lionel Messi po raz 6. otrzymał "Złotą Piłkę" i jest pod tym względem rekordzistą.

"Messi jest tylko jeden. Jest niepodrabialny, ale zbliża się do końca swojej kariery. Ciekaw jestem sam, jak długo będzie w tak wyśmienitej formie. Cristiano Ronaldo ma mam wrażenie coraz większe problemy, a Messi cały czas zadziwia. W Lidze Mistrzów czy w lidze hiszpańskiej wciąż pokazuje swoją jakość. Przez to cierpią inni piłkarze, którzy prezentują się z bardzo dobrej strony, ale te główne nagrody zgarniają przede wszystkim Messi i Ronaldo, z małym wyjątkiem, gdy rok temu wygrał Luka Modrić" - dodaje były napastnik reprezentacji Polski.

W trakcie gali Robert Lewandowski siedział obok Lionela Messiego.

"Robert zalicza się do gwiazd światowego formatu i nie mówię o tym przez grzeczność. Przez statystyki potwierdzasz swoją klasę, a Lewandowski liczby ma niesamowite. Jest kompletnym napastnikiem. Ma wszystko to, czego potrzebuje na swojej pozycji. Gra świetnie tyłem i przodem do bramki. Strzela prawą i lewą nogą, jak i doskonale wykańcza akcje głową. To są te elementy, dzięki którym eksperci uważają go za piłkarza kompletnego" - podkreśla Gilewicz.

Lewandowski podczas gali w Paryżu wręczył nagrodę najlepszemu bramkarzowi tego roku. Polak wyczytał nazwisko golkipera Liverpoolu Alissona Beckera. Po raz pierwszy przyznawano tę nagrodę, a wśród nominowanych był także Wojciech Szczęsny z Juventusu.

"Należy docenić to, że Wojtek znalazł się w grupie 10 bramkarzy nominowanych do nagrody imienia Lwa Jaszyna. To była dobra reklama polskiego futbolu i należy się z tego cieszyć. Szczęsny nie jest jeszcze wiekowym bramkarzem, nie ma nawet 30 lat. Jeśli Lewandowski czy Messi w wieku ponad 30 lat zbierają nagrody i są doceniani to jeszcze wszystko przed Wojtkiem Szczęsnym" - uważa Radosław Gilewicz.


W sobotę w Bukareszcie rozlosowano grupy przyszłorocznych piłkarskich mistrzostw Europy. Polacy zagrają w grupie E z Hiszpanią, Szwecją oraz zwycięzcą barażu z Ligi Narodów ze ścieżki B. Czy to dobre losowanie dla reprezentacji Polski?

"Najłatwiej po losowaniu powiedzieć, że mielibyśmy pecha, gdybyśmy trafili do grupy F, gdzie są Niemcy, Portugalia czy Francja. Pojawiają się opinie, że mistrzostwa Europy są dla wszystkich. Nie jest to prawdą. Patrząc na to, jak mocne są grupy to nie wszystkie reprezentacje grają w tym turnieju. Mamy trudnych rywali, ale będziemy na nich przygotowani. 

Przede wszystkim chcemy wygrać pierwszy mecz, dlatego nie chcę mówić o drugim meczu z Hiszpanią czy ostatnim ze Szwecją, bo wciąż nie znamy tego rywala, z którym spotkamy się na początku naszej przygody w tym turnieju, czyli 15 czerwca. Ten mecz będzie decydujący, bo wygrana pozwoli nam z dobrym nastawieniem podejść do drugiego spotkania" - ocenia asystent trenera reprezentacji Polski.

Polacy na otwarcie turnieju zagrają ze zwycięzcą barażu z Ligi Narodów na poziomie B, czyli ze Słowacją, Irlandią, Irlandią Północną lub Bośnią i Hercegowiną.

"To, że nie znamy jeszcze swojego rywala na pewno komplikuje to, że tracimy kilka miesięcy na obserwację przeciwnika. Oczywiście będziemy śledzić baraże, ale nie mamy pojęcia z kim zagramy na mistrzostwach Europy i możemy to tylko przypuszczać. Na szczęście będziemy mieć jeszcze ponad 2 miesiące na to, aby dobrze rozpracować przeciwnika, z którym zagramy na Euro 2020" - kończy Radosław Gilewicz.

Mistrzostwa Europy rozpoczną się 12 czerwca 2020 roku.

/iar/mm/