Czternastki dla górników. Trwa spór płacowy w PGG.

Polska Grupa Górnicza jest gotowa na rozmowy płacowe, ale dopiero po uzyskaniu wyników finansowych firmy. 

Zarząd zadeklarował, że po raz kolejny zasiąść może do stołu ze związkowcami, aby jednak rozmowy o podwyżkach miały sens konieczna jest wiedza na temat stanu firmy i wypracowanych przez nią pieniędzy. 

Prezes Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Rogala podkreślił, że spółka będzie bardzo ostrożnie podchodziła do żądań, które są do niej adresowane przez stronę związkową. 


Jak dodaje prezes Rogala, obecnie sytuacja na rynku jest nieprzychylna. 


Tymczasem PGG przygotowała dla górników walentynkowy prezent. Pracownicy otrzymają rekordowe czternastki. Na ich wypłaty spółka przeznaczy 311 milionów złotych. Jak mówi prezes PGG Tomasz Rogala, to znacznie więcej niż w poprzednich latach. Podwyżkę wywalczyli związkowcy. 


Zgodnie z porozumieniem wysokość czternastek uzależniona jest od ilości wydobycia w poszczególnych kopalniach. Świadczenia będą najwyższe w zakładach, które wykonały plan. 

Sytuacja wokół sporu płacowego w Polskiej Grupie Górniczej staje się coraz bardziej napięta. Związkowcy walczą o podwyżki, 17 lutego w kopalniach i zakładach PGG przeprowadzony będzie strajk ostrzegawczy, natomiast 28 lutego związkowcy protestować będą w Warszawie. Górnicy domagają się podwyżek płac o 12 procent. 

— Czas na porozumienie mamy do 26 lutego, bo 28 ma być manifestacja w Warszawie — podkreślił w Radiu Katowice przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności, Dominik Kolorz.


Zdaniem Dominika Kolorza uzyskanie 12-procentowych podwyżek może być nierealne.


W poniedziałek związkowcy rozpoczynają strajk ostrzegawczy. Pracownicy nie będą wykonywać obowiązków przez 2 godziny.

Autorzy: Kamil Jasek, Łukasz Łaskawiec/rs