Zamknięty SOR komplikuje pracę pogotowia ratunkowego

Zamknięcie Szpitalnego Oddział Ratunkowego w Cieszynie komplikuje pracę pogotowia ratunkowego.

Ponieważ ratownicy medyczni mieli kontakt z pracownikami oddziału, konieczne jest sprawdzenie ich stanu zdrowia.

Trwa procedura sanepidu, mówi dyrektor Cieszyńskiego Pogotowia Ratunkowego, Jan Kawulok.


 

Na razie wszystkie karetki pracują, a o wyborze szpitala, do którego trafią pacjenci decyduje dyspozytor w Bielsku Białej.

Jak już informowaliśmy wczoraj wieczorem zamknięty został Szpitalny Oddział Ratunkowy Szpitala Ślaskiego w Cieszynie oraz Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna.To efekt pozytywnego wyniku testów jednego z pracowników sanepidu i 2 pacjentów szpitala.Decyzje, co do dalszych działań sanepidu podejmie Wojewódzki Inspektor Sanitarny,powiedział nam starosta cieszyński, Mieczysław Szczurek.


 

Powrót do pracy personelu medycznego cieszyńskiego SORu może nastąpić nie wcześniej niż po siedmiu dniach kwarantanny i przeprowadzeniu badań. Do czasu dezynfekcji i reorganizacji pracy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, co powinno nastąpić w ciągu 48 godzin od zamknięcia-będzie on niedostępny dla pacjentów. Najbliższe szpitalne oddziały ratunkowe znajdują się w szpitalach wojewódzkich w Jastrzębiu Zdroju i Bielsku-Białej. Jest też dobra informacja w Szpitalu Śląskim wyleczono pacjenta, który ostał wypisany do domu w dobrym samopoczuciu ogólnym, po ustąpieniu objawów klinicznych i regresją zmian radiologicznych.

Autor: Andrzej Ochodek/ml/