LE: Piast pisze piękną historię. Gliwiczanie w kolejnej rundzie europejskich pucharów!

fot.piastgliwice.eu

Piłkarze Piasta trzykrotnie wychodzili na prowadzenie. W całym meczu padło 5 bramek, ale to gliwiczanie strzelili o jedną więcej i pokonali TSV Hartberg 3:2.

Piast Gliwice przystępował do tego spotkania bez Gerarda Badii i Jakuba Świerczoka. Na domiar złego okazało się, że Waldemar Fornalik został objęty kwarantanną i miejsce na trenerskiej ławce zajął jego brat Tomasz. Mimo to gliwiczanie dobrze weszli w to spotkanie wysoko atakując przeciwników. Już w 10. minucie prawą stroną jednemu z austriackich obrońców urwał się Martin Konczkowski, który swój samotny rajd wykończył bezbłędnie otwierając wynik spotkania. Chwilę potem powinno być 2:0, piłkę do Piotra Parzyszka zagrał Konczkowski, napastnik Piasta mocno uderzył w światło bramki, ale na posterunku był bramkarz gości.

Zawodnicy TSV Hartberg nie przestraszyli się kolejnych ataków gospodarzy i sami zaczęli stwarzać coraz groźniejsze sytuacje. W 33. minucie zaatakowali skutecznie. Wydawało się, że Piast zażegnał już niebezpieczeństwo pod własną bramką, ale źle piłkę wybijał Tomas Huk, ta trafiła wprost pod nogi Tobiasa Kainza, który uderzył z ponad 20. metrów nie dając szans Plachowi. Tuż przed przerwą próbował jeszcze Kristopher Vida, ale strzał Węgra minął światło bramki.

Po przerwie to gliwiczanie byli aktywniejszym zespołem. Ta aktywność została nagrodzona w 62. minucie. Po indywidualnej akcji na listę strzelców wpisał się Patryk Sokołowski i Piast znów mógł cieszyć się z prowadzenia. Po tej bramce brązowi medaliści mistrzostw Polski cofnęli się, a kolejne zmiany kadrowe Tomasza Fornalika dawały do zrozumienia, że gliwiczanie chcą już bronić wyniku. Nic z tego. W 75. minucie, gdy wydawało się, że zawodnik zespołu gości nie będzie miał już z czego uderzyć, Lukas Ried z ostrego konta zmieścił piłkę w bramce Frantiska Placha. Piast nie poddał się. Piłkarze gospodarzy zaczęli atakować licząc na strzelenie bramki jeszcze przed zbliżającą się dogrywką. I znów dał o sobie znać Konczkowski, który świetnie dośrodkował w pole karne, a tam powietrzną walkę wygrał Michał Żyro, który strzałem głową dał Piastowi prowadzenie. Piłkarze TSV Hartberg próbowali jeszcze doprowadzić do remisu, ale ich ataki były bardzo chaotyczne i nie stwarzały zbyt wiele problemów obronie gospodarzy. W ostatnich minutach "kropkę nad i" mógł postawić Żyro, ale fatalnie przestrzelił, co już nie miało znaczenia, bo chwilę później arbiter tych zawodów zagwizdał po raz ostatni.

Dla Piasta Gliwice awans do II rundy już był historyczny, ale piłkarze Waldemara Fornalika nie zamierzali na tym poprzestać i awansowali do III rundy eliminacji do Ligi Europy. W niej Piast zmierzy się z FC Kopenhaga. Mecze tej rundy zostaną rozegrane 24. września.


Piast Gliwice - TSV Hartberg 3-2 (1-1)
1-0 - Konczkowski, 10 min.
1-1 - Kainz, 33 min.
2-1 - Sokołowski, 62 min.
2-2 - Ried, 75 min.
3-2 - Żyro, 84 min.


Piast: Plach - Kirkeskov, Czerwiński, Malarczyk (89. Rymaniak), Huk - Jodłowiec, Sokołowski, Vida (78. Steczyk), Konczkowski, Lipski - Parzyszek (70. Żyro).


TSV: Swete - Lienhart (73. Golles), Rotter, Luckeneder, Gollner (67. Ertlthaler)- Kainz, Tijani - Ried, Rep, Klem - Tadić.


Żółte kartki: Parzyszek, Jodłowiec - Kainz, Rep, Rotter.

Autor: Piotr Muszalski/pm/