Raków wygrał w Zabrzu i umocnił się w fotelu lidera

fot.twitter.com/Rakow1921

W hicie 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy Raków Częstochowa wygrał na wyjeździe z Górnikiem Zabrze. Tym samym częstochowianie umocnili się na szczycie ligowej tabeli.

Spotkanie dwóch najlepszych drużyn tego sezonu nie zawiodło. Od pierwszego gwizdka zawodnicy ruszyli do ataków. Pierwsi w mecz lepiej weszli podopieczni Marcina Brosza, którzy już po 4. minutach prowadzili 1:0, gdy to Jakuba Szumskiego pokonał Bartosz Nowak. Napastnik Górnika wykorzystał idealną centrę Romana Prochazki i w tempo doszedł do piłki strzelając głową. Pierwsze minuty, w dużej mierze dzięki niezłemu pressingowi, należały do gospodarzy. Ale Raków nie zamierzał spocząć na laurach. Już po bramce dla Górników defensywie miejscowych zaczął dawać się we znaki Oskar Zawada. Jednak to Ivi Lopez doprowadził do wyrównania. Hiszpan wykorzystał błąd defensywy, bowiem ta nie zdążyła wrócić po wykonywanym kornerze. Lopez zdołał jeszcze minąć Alassanę Manneha i pokonał Martina Chudego. Raków poszedł za ciosem, bo już po minucie wyszedł na prowadzenie. Do siatki trafił Oskar Zawada, ale był na pozycji spalonej, co słusznie zauważył sędzia liniowy. Goście dopieli swego w 31. minucie. Maciej Wilusz jednym podaniem minął całą obronę gospodarzy, do piłki doszedł David Tijanić, kilka metrów pobiegł z piłką i podciął ją nad interweniującym bramkarzem Górnika. Goście prowadzili 2:1. Chwilę potem Górnicy, za sprawą Jesusa Jimeneza, wyrównali, ale analiza VAR sędziego głównego nie była korzystna dla miejscowych i to piłkarze Rakowa schodzili na przerwę prowadząc.

Raków bardzo dobrze rozpoczął drugie 45. minut. Goście zepchnęli zabrzan do głębokiej defensywy. Marko Poletanović już w 48. minucie mógł zaskoczyć z rzutu wolnego. Obrona gospodarzy popełniała coraz więcej błędów. Jednym z nich było wystawienie piłki Ivi Lopezowi przez Adriana Gryszkiewicza., po czym napastnik Rakowa mocnym strzałem pokonał Chudego. Gdy goście prowadzili 3:1 skupili się na defensywie i kontratakach. Więcej bramek już nie padło i to Raków wygrał spotkanie określane mianem ekstraklasowego hitu.

Górnik Zabrze - Raków Częstochowa 1:3 (1:2)   

Gole: Nowak (4.) - Ivi Lopez (20., 52.), Tijanić (31.)  

Górnik: Chudy - Wiśniewski, Paluszek (45. Evangelou), Gryszkiewicz, Prochazka, Manneh (61. Ściślak), Kubica (37. Masouras), Janza, Nowak, Sobczyk (61. Krawczyk), Jimenez   

Raków: Szumski - Petrasek, Wilusz, Piątkowski, Tudor (90. Bartl), Sapała, Ivi Lopez (67. Malinowski), Poletanović (67. Schwarz), Kun, Tijanić (75. Lederman), Zawada (75. Gutkovskis)   

Żółte kartki: Masouras (44.), Manneh (48.), Janza (51.)


Autor: Piotr Muszalski/pm/