Futsalowy klasyk dla Clearexu. Pierwsza porażka w sezonie Rekordu Bielsko-Biała.

fot.Piotr Muszalski

Mistrzowie Polski po raz pierwszy w tym sezonie musieli uznać wyższość rywali. W Chorzowie sposób na nich znaleźli piłkarze Clearexu, którzy wygrali 6:4.

Bez względu na formę czy aktualną sytuację w tabeli, mecze Clearexu Chorzów z Rekordem Bielsko - Biała zawsze przynoszą wiele emocji. W Chorzowie na przeciw siebie spotkali się 5-krotni mistrzowie Polski z... 5-krotnymi mistrzami Polski, choć w ostatnich latach to bielszczanie mają więcej powodów do zadowolenia. Clearex natomiast w tym sezonie gra bardzo nierówno, przegrał wysoko dwa ostatnie spotkania i spadł na 5. miejsce w tabeli Statscore Futsal Ekstraklasy. W tym tygodniu postanowiono też zmienić trenera. Rafał Krzyśka z ławki przeniósł się do bramki, a jego miejsce zajął Mirosław Miozga, dobrze znany w Chorzowie. I to był strzał w dziesiątkę!

Piłkarze Clearexu od pierwszych minut prezentowali mądrzejszy futsal na tle mistrzów Polski. Pierwsze 10 minut mogłoby posłużyć za przykład jak grać w halową odmianę piłki nożnej. Już po 8. minutach gospodarze prowadzili 2:0. Jednak Rekord zagrał jak na mistrza przystało i w niespełna dwie minuty doprowadził do remisu. Ostatnie słowo, a raczej słowa, należały do gospodarzy. Bramki Szymona Łuszczka, Adama Wędzonego i Przemysława Dewuckiego oznaczały, że chorzowianie na przerwę chodzili z prowadzeniem 5:2. 

Druga połowa rozpoczęła się o szturmu graczy rekordu. Podopieczni Mirosława Miozgi umiejętnie się bronili, ale w końcu musieli skapitulować. Najpierw do bramki trafił Paweł Budniak, który niegdyś przywdziewał koszulkę chorzowskiego klubu, a chwilę potem Matheus i zrobiło się tylko 5:4. Chwilę potem za drugą żółtą kartkę boisko opuścił kapitan gospodarzy. Clearex jednak dalej dobrze i skutecznie grał w defensywie. Trener Andrzej Szłapa na 3 minuty przed końcem zdecydował się na grę z lotnym bramkarzem. I co z tego, że bielszczanie zamknęli gospodarzy niczym w hokejowym zamku, skoro fantastycznie bronił Rafał Krzyśka. Jego interwencje oraz świetna postawa całej drużyny doprowadziły do wyprowadzenia ostatecznego ciosu. Piłkę przejął Wędzony i ze swojej połowy uderzył na pustą bramkę.

Kosztowało nas to mnóstwo zdrowia, dlatego szacunek dla chłopaków, bo przecież nam nie szło, a dzisiaj pokazali, że potrafimy grać, że jeżeli oddamy serce i trochę charakteru w tym wszystkim. Dzisiaj te obrony Rafała Krzyśki i chłopaków to na prawdę fajnie się na to patrzyło i chyba takim moim najlepszym posunięciem było wsadzenie Rafała do bramki - mówił po spotkaniu z uśmiechnięty Mirosław Miozga, który kilka dni temu zastąpił na trenerskim stanowisku...Rafała Krzyśkę.

Po 10. wygranych z rzędu pogromców znaleźli aktualni mistrzowie Polski. Drużyna Andrzeja Szłapy przegrała po raz pierwszy w tym sezonie.

Pewna seria się skończyła, wygraliśmy dziesięć meczów z jedenastu rozegranych. Nie można być zadowolonym jeśli drużyna gra nie tak jak zakładaliśmy, bo i w tygodniu wyglądaliśmy dobrze i te poprzednie mecze pokazywały, że trzeba było być dziś optymistą. Pierwsza połowa zaważyła, popełniliśmy dużo błędów, stwarzaliśmy mało sytuacji i przegraliśmy ważny mecz - mówił po meczu Andrzej Szłapa, trener Rekordu Bielsko-Biała.

Mimo porażki bielszczanie zachowali pierwsze miejsce w tabeli, choć powoli czują oddech na plecach drużyny z Lubawy. Clearex dzięki zwycięstwu nadal ma szansę na włączenie się do walki o medale. Już w środę chorzowianie zagrają zaległy mecz z FC Toruń. Rekord Bielsko-Biała w tym tygodniu rozpocznie grę w Lidze Mistrzów.


Clearex Chorzów - Rekord Bielsko-Biała 6:4 (5:2)

Bramki: 1:0 Przemysław Dewucki (4), 2:0 Sebastian Leszczak (8, wolny), 2:1 Alex Viana (11), 2:2 Michał Marek (12), 3:2 Szymon Łuszczek (14), 4:2 Adam Wędzony (19), 5;2 Przemysław Dewucki (20), 5:3 Paweł Budniak (25), 5:4 Matheus (26), 6:4 Adam Wędzony (40).

Clearex Chorzów: Tomasz Golly (4), Mikołaj Zastawnik (6), Mariusz Seget (7), Maciej Mizgajski (8), Krzysztof Salisz (9), Sebastian Leszczak (10), Szymon Łuszczek (11), Przemysław Dewucki (13), Mateusz Bednarczyk (16), Robert Rotuski (18), Adam Wędzony (19), Łukasz Bidelski (20), Rafał Krzyśka (23), Sebastian Brocki (27) 

Rekord Bielsko-Biała: Bartłomiej Twarkowski (3), Kamil Hutyra (4), Kamil Surmiak (5), Łukasz Biel (7), Matheus Ribeiro Ferreira (8), Artur Popławski (9), Paweł Budniak (10), Alex Viana Da Silveira Junior (11), Bernardo Jose Peivoto Bernardino (17), Paweł Mura (19), Michał Marek (21), Michał Kubik (23), Jan Janovsky (27), Bartłomiej Nawrat (84) 

Autor: Piotr Muszalski/pm/