Bielskie siatkarki dzielnie walczyły, ale po pięciu setach dwa punkty pojechały do Łodzi

fot.bks.bielsko.pl

Spotkanie, które trwało ponad 2 godziny na swoją korzyść rozstrzygnęły zawodniczki Grot Budowlanych Łódź. 

Od początku spotkania mecz był bardzo wyrównany. W pierwszym secie długo trwała wymiana ciosów, a rywalizacja toczyła się punkt za punkt. W połowie seta przewagę osiągnęły zawodniczki gości. Przyjezdne prowadziły 18:15, następnie 19:16 i pewnie zmierzały do wygrania inauguracyjnej partii. Jednak bielszczanki tak szybko im na to nie pozwoliły. Zmniejszyły straty, a potem dzięki blokowi Andrei Kossanyiovej oraz punktowej zagrywce Dagmary Dąbrowskiej doprowadziły do remisu 20:20. W końcówce seta lepiej zagrały łodzianki i to one mogły się cieszyć z prowadzenia 1:0.

Dwa kolejne sety to już przewaga gospodyń. Bielszczanki grały lepiej, często też punktując po błędach Budowlanych. Dobra dyspozycja Kazały, Orvosovej i Kossanyiovej w ataku spowodowała, że partia zakończyła się pewną wygraną BKS-u do 19. Na wyróżnienie zasługuje wejście na parkiet rezerwowej Karoliny Drużkowskiej, która w swojej pierwszej akcji przy piłce setowej zdobyła decydujący punkt. 

Mimo, że łodzianki trzeciego seta rozpoczęły mocno i prowadziły 4:0, podopieczne Bartłomieja Piekarczyka nie zamierzały się poddawać. Gospodynie mozolnie odbudowywały wynik, a Gabriela Orvosova, dzięki dwóm blokom oraz mocnemu atakowi z prawego skrzydła, pomogła swojej drużynie wrócić do gry i doprowadzić do wyrównania 9:9. Potem bielszczanki złapały rytm i przy wyniku 22:17 były już tylko 3 piłki od wygrania seta, ale wtedy to do walki poderwały się zawodniczki z Łodzi, którym pomagały też błędy drużyny BKS-u BOSTIK. Set rozstrzygnął się na przewagi. W decydującym momencie więcej zimnej krwi zachowały gospodynie, które po tej odsłonie prowadziły 2:1. 

Czwarta partia dla bielskiej drużyny rozpoczęła się wynikiem 1:6. Zawodniczki trenera Piekarczyka potrafiły jeszcze dogonić rywalki, ale te rozegrały się i zaczęły wyciągać wnioski z dwóch poprzednich setów. Ostatecznie zakończyły rozgrywkę do 19 i o wszystkim miał zdecydować tie-break.

Walka w piątym secie była najlepszym przykładem tego jak wyglądało to spotkania. Akcje cios za cios toczyły się w tej części. Drużyny były już mocno zmęczone i popełniały sporo błędów. Żaden zespół nie potrafił osiągnąć większej przewagi, ale końcówka należała do drużyny gości, która wywiozła z Bielska-Białej ważne punkty.

BKS BOSTIK Bielsko-Biała - Grot Budowlani Łódź 2:3 (22:25, 25:19, 27:25, 19:25, 13:15)

BKS BOSTIK: Kazała, Janiuk, Kossanyiova, Świrad, Orvosova, Gajewska, Drabek (libero) oraz Dąbrowska, Drużkowska

Grot Budowlani: Nowicka, Lisiak, Lewandowska, Górecka, Jones-Perry, Fedusio, Stenzel (libero) oraz Damaske, Centka 

Autor: Piotr Muszalski/pm/