Zgaszone światło obudziło piłkarzy Rakowa. Efektowne przełamanie częstochowian.

fot. Jakub Ziemianin/rakow.com

Piłkarze Rakowa odnieśli efektowne zwycięstwo nad Zagłębiem Lubin. Podopieczni Marka Papszuna, po 3 meczach bez strzelonej bramki, strzelili lubinianom aż 4.

Goście nie postawili się pod Jasną Górą. Co prawda przez pierwsze 20 minut Raków miał przewagę ale nie potrafił jej udokumentować. Wtedy to na stadionie przy ulicy Limanowskiego zgasło światło. Ciemności trwały niemal godzinę ale już po wznowieniu gry na listę strzelców wpisał się Vladislavs Gutkovskis, który wykorzystał sytuację sam na sam.

Kolejne bramki padały już w drugiej połowie. Tuż po zmianie stron Ivi Lopez trafił na 2:0. Hiszpan nie zamierzał poprzestać na jednym trafieniu. Niespełna pół godziny później Lopez zdobył drugą bramkę a trzeba przypomnieć, że mógł mieć nawet hat-trick ale VAR nie uznał jego trzeciego trafienia.

Wynik strzałem z rzutu karnego ustalił Marko Poletanović. Raków wrócił na 4. pozycję w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Częstochowianie tracą do podium 1 punkt.

Raków Częstochowa - Zagłębie Lubin 4:0 (1:0)

Gutkovskis 28, Lopez 47, 78, Poletanović 90 (k)

 Raków: Kovacević - Arsenić, Niewulis, Papanikolaou, Poletanović, Lederman (74. Długosz), Wdowiak (85. Szelągowski), Kun, Sturgeon (74. Gwilia), Lopez (85. Arak), Gutkovskis (81. Musiolik)

Zagłębie: Hładun - Wójcicki (75. Szysz), Kruk, Pantić, Bartolewski, Poręba, Żubrowski (68. Lepczyński), Starzyński, Chodyna (75. Kłudka), Kusztal (46. Ratajczyk), Daniel (84. Pleńko)


Autor: Piotr Muszalski/pm/


Wiadomości sportowe