Pszczoły w Beskidach już są aktywne co jednak nie oznacza, że nadeszła wiosna

fot. Jarosław Krajewski/Radio Katowice

Każde ochłodzenie hamuje pracę pszczół, a ilość pożytków dla pszczelarza zależy od pogody - mówi mistrz pszczelarski z Radziechów Tadeusz Ozimiński.

W jego ocenie w sprzyjających warunkach pierwszego tegorocznego miodu można się spodziewać dopiero w maju ale wiosna musi być ciepła i wilgotna. 


 

Obecnie praca pszczelarzy sprowadza się do oceny stanu rodzin pszczelich oraz ich dokarmiania, by miały siłę do rozpoczęcia pracy. Największym utrapieniem dla pszczelarzy w ostatnich latach są choroby dziesiątkujące te pożyteczne owady. 

Autor: Jarosław Krajewski/pm/


Wiadomości regionalne