Jak wspierać własne dziecko w trudnych momentach?

Dlaczego ważne jest wsparcie rodziców? Jak to robić? Jak zbudować dobre relacje z dzieckiem? Co mówić a jakich zdań unikać – radzi Elżbieta Więcław, trener porozumienia bez przemocy i dyrektor programowa placówek w Gliwicach. 

Wsparcie rodziców jest bardzo ważne, bo to jest tworzenie przestrzeni do bycia w bezpiecznym miejscu. Dobrze, żeby każda rodzina była taką przystanią, do której chętnie wracamy, zwłaszcza wtedy kiedy jest nam trudno, ale i wtedy kiedy się cieszymy. Żeby tak było to potrzebujemy określonej komunikacji z naszymi dziećmi. Nie ważne czy mają one 5 czy 18 lat. To jakie słowa do nich kierujemy ma ogromne znaczenie. 

Dobrze by było nastawić się na słuchanie, ale takie żeby usłyszeć i żeby zrozumieć. Włączyć ciekawość, która nie jest dopytywaniem. Bardzo dobrze zrobić to po wakacjach. Dzieci dorastają, zmieniają się i my też zmieniamy się jako rodzice. Najlepiej najpierw pogadać sobie ze sobą, w ciszy, o co mi chodzi i co budzi moje niepokoje. Zapytać dziecko na przykład: „jak ci w ogóle jest z tym początkiem roku szkolnego? Bardzo bym chciała, jako twoja mama cię wspierać, ale powiedz mi proszę, jak to mogę robić na twoich warunkach. Co mogę mówić, co mogę robić żeby to wsparcie ci dawać”? W zależności czy dzieci były przyzwyczajone do słyszenia takich pytań wcześniej, mogą bardzo różnie reagować. Zwłaszcza kiedy takie zdanie pada po raz pierwszy. Wtedy należy włączyć „guziczek pauzy”, wziąć oddech i uświadomić sobie, że to jest dziecięce albo nastolatkowe – sprawdzam. Sprawdzam czy ty tak naprawdę chcesz wiedzieć, czy to jest efekt jakiejś książki, warsztatów na których byłaś, czyli takie powierzchowne. Bardzo ważna jest intencja. Nawet można powiedzieć, że „ja sobie uświadomiłam, że nie zadawałam takich pytań a teraz wiem, że to na czym najbardziej mi zależy to, to żebyśmy byli w kontakcie. Cokolwiek będzie się w tej szkole działo, to twoje bezpieczeństwo psychiczne jest najważniejsze”. Jeśli jednak przy pierwszym problemie, z którym dziecko przyjdzie, zrobimy awanturę czy nałożymy karę, to więcej  niczego się nie dowiemy. To jest bardzo ważny moment, w którym dziecko sprawdza czy to co mówiliśmy deklaratywnie jest zgodne z prawdą, czy jest autentyczne. Jeżeli otwieramy serce na szczerość, to wtedy mamy szansę, że dziecko powie nam szczerze.  Bardzo często za pierwszym razem się nie udaje. Zwłaszcza kiedy dzieci były przyzwyczajone do tego wypytywania, odpytywania i że rodzic wie lepiej. Zdania „wiedziałam, że tak będzie”, „a nie mówiłam”, „jesteś w moim domu, będziesz robić to co ja ci każę”, „mogłaś(-łeś) bardziej się postarać”,  dobrze jest wyłączyć. Są  śmiercionośne dla relacji. To są bardzo skuteczne „odcinacze” wewnętrznej motywacji. Dobrze żeby rodzice się ich oduczyli. Dzieci i nastolatkowie tęsknią za zaufaniem. Są też zwroty, które budują relacje: „twoja opina jest dla mnie ważna”, „chce wiedzieć jak to jest dla ciebie”, „nie musisz być doskonały(-a)”, „błędy są w porządku”. To jest dobrze jeśli rodzice też pokazują swoje słabsze momenty, kiedy sami nie umieją czegoś ogarnąć, bo żyjemy w prawdzie, że człowieczeństwo to jest mierzenie się z bardzo różnymi momentami. Człowiek dorosły też nie jest idealny. Nie ma idealnych rodziców i nie ma idealnych dzieci, ale są idealne momenty do tego żeby być razem i budować relacje. 

Jeżeli dziecko ma problem należy rozmawiać. Przede wszystkim najpierw posłuchać i podziękować, że się z nami tym podzieliło. To jest bardzo ważna rzecz żeby wyrazić wdzięczność. „Dziękuję, że z tym do mnie przyszłaś(-łeś), bo to znaczy, że masz do mnie zaufanie. To teraz chcę wiedzieć, jak to dla ciebie jest, jak się masz z tym co się wydarzyło”. Mam absolutną pewność, że większość ludzi jeżeli coś zawali, coś zrobi naprawdę nie tak, ma w sobie taką wewnętrzną motywację żeby to naprawić i nie trzeba już kopać leżącego. Ja bym zapytała, to „jakie masz pomysły, co z tym teraz chcesz zrobić”? Jest jeszcze bardzo ważna rzecz oddzielać dzieci od zachowania. Oddzielać człowieka od tego co zrobił. Mogę powiedzieć: „wiesz to co się stało budzi jakoś mój niepokój i wcale mi się nie podoba, ale chcę żebyś wiedział(-a) że niezależnie od tego co się wydarzyło kocham cię zawsze. Masz moją miłość i moje wsparcie. Zawsze. Wtedy kiedy robisz co mi się podoba i wtedy kiedy robisz co mi się nie podoba”. To jest budowanie fundamentów na całe życie. Budowanie bezpiecznej przestrzeni, bezpiecznej przystani.

Autor: A. Strzemińska/Marlena Barasińska  


Wiadomości regionalne