Dyplomacja, aspiracje w G20 i testowanie odporności NATO. Prof. Tomasz Kubin o wyzwaniach polityki międzynarodowej
Ostatnie tygodnie przyniosły intensyfikację wyzwań na arenie międzynarodowej, które bezpośrednio dotykają polskiego bezpieczeństwa i wizerunku państwa. Od kontrowersji wokół standardów dyplomatycznych podczas wizyt w USA, przez próby wzmocnienia pozycji Polski przy okazji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, aż po hybrydowe zagrożenia ze strony Rosji na wschodniej flance NATO – to tematy, które zdominowały najnowszą debatę publiczną. W porannej rozmowie na antenie Radia Katowice, prowadzonej przez Piotra Pagiełę, te zagadnienia przeanalizował prof. Tomasz Kubin, politolog z Uniwersytetu Śląskiego. Ekspert ocenił bieżące gry polityczne i realne zagrożenia militarne, podkreślając, że w dobie globalnych kryzysów zachowanie racjonalności i wewnętrznej spójności jest fundamentem obrony interesów narodowych.
Granice komercjalizacji dyplomacji i wizerunek państwa Kwestia komercjalizacji dostępu do głowy państwa i wiązania oficjalnych spotkań z opłatami sponsorskimi budzi uzasadnione wątpliwości w przestrzeni publicznej. Doniesienia o pakietach wycenianych na dziesiątki czy setki tysięcy dolarów za bezpośrednią rozmowę z prezydentem godzą w powagę instytucji państwowych. Prof. Tomasz Kubin jednoznacznie odnosi się do takich praktyk: – Z wizerunkowego punktu widzenia nie byłby to dobry sposób na to, aby komunikować się, rozmawiać z prezydentem. Takich rzeczy się nie robi, nie przystoi to do tego urzędu – podkreśla ekspert.
Politolog wyraża przy tym nadzieję, że głowa państwa mogła nie mieć pełnej świadomości finansowego tła organizacji takich wydarzeń: – Mam nadzieję, że nie wiedział, że ktoś, mówiąc kolokwialnie, przeszarżował i próbował robić coś za plecami. Zwraca również uwagę na brak merytorycznego uzasadnienia dla tak kosztownych spotkań w dyplomacji: – Za takie pieniądze o jaką rozmowę miałoby chodzić? Porozmawianie sobie o pogodzie czy wydarzeniach sportowych to raczej nie o to by chodziło.
Realizm w G20 i potrzeba jedności w polityce zagranicznej Oficjalne wizyty na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ i starania o wzmocnienie pozycji Polski na arenie międzynarodowej zderzają się z twardym układem sił w geopolityce. Pomysły dotyczące wynegocjowania dla naszego kraju stałego miejsca w grupie G20 są w obecnych realiach mało prawdopodobne do zrealizowania. Prof. Kubin w sposób zdecydowany ocenia szanse na uzyskanie ustępstw ze strony innych członków bloku: – Z perspektywy państw afrykańskich, południowoamerykańskich czy azjatyckich i tak w G20 nadreprezentowane są państwa Zachodu. Polska też do nich jest zaliczana, więc raczej nie sądzę, aby tutaj ktoś z własnej nieprzymuszonej woli, ot tak, bez jakichś racjonalnych, merytorycznych powodów zgodził się ustąpić Polsce miejsca.
W kluczowych sprawach z zakresu bezpieczeństwa warunkiem koniecznym jest zaniechanie wewnętrznych sporów politycznych na użytek zewnętrzny. Jak akcentuje naukowiec: – To jest ten przypadek, kiedy ośrodek prezydencki i rządowy muszą grać do jednej bramki i współpracować. Wiem, że to jest może naiwne i idealistyczne, ale rywalizacja tutaj jest receptą na niepowodzenie.
Zmęczenie polityczne w USA i szukanie racjonalności w kryzysach globalnych Na amerykańskiej scenie politycznej spadek poparcia dla polityki Donalda Trumpa oraz narastające podziały społeczne stawiają pod znakiem zapytania jego przyszłe aspiracje. Komentując pomysły dotyczące ewentualnej trzeciej kadencji byłego prezydenta USA, prof. Kubin zauważa: – Nawet gdyby te poziomy poparcia i zaufania były znacznie lepsze, to z trzecią kadencją lepiej, żeby sobie pan prezydent Donald Trump dał spokój.
Zamiast koncentrować się na politycznych precedensach, uwaga świata musi skupić się na rozwiązaniu przedłużających się konfliktów zbrojnych, w tym konfrontacji na Bliskim Wschodzie. W tym kontekście politolog przywołuje znaną obserwację: – Jedno z tak zwanych praw Murphy'ego mówi, że ludzie zachowują się racjonalnie dopiero wówczas, gdy wszystkie inne możliwości zawiodą. Myślę, że te ataki pokazują, iż czas zacząć zachowywać się racjonalnie.
„Gotowanie żaby” przez Rosję i testowanie odporności NATO Wschodnia flanka Europy stoi w obliczu przemyślanej strategii destabilizacji ze strony reżimu na Kremlu. Ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną przed zimą mają złamać opór społeczeństwa i zniechęcić Zachód do dalszej pomocy. Prof. Tomasz Kubin przypomina o fundamentalnym znaczeniu obrony Ukrainy dla całego kontynentu: – To jest banał i powiedziane to zostało nie wiem już ile razy w ciągu ostatnich lat, ale ciągle do niektórych nie dociera: Ukraina nie tylko walczy za siebie, ale także za Europę, za Unię Europejską, w tym za Polskę.
Powtarzające się incydenty naruszania przestrzeni powietrznej państw NATO przez rosyjskie drony czy rakiety stanowią element wyrafinowanej walki psychologicznej. – To jest testowanie NATO, testowanie reakcji i takie, mówiąc znowu obrazowo, gotowanie żaby. Po to, aby pokazać, że ten Artykuł 5. i NATO tak naprawdę są fikcją – wyjaśnia ekspert. Celem takich działań jest zaszczepienie w społeczeństwach zachodnich niebezpiecznego przekonania, by zostawić Ukrainę w zamian za spokój. Jednocześnie profesor z niepokojem odnosi się do stanu przygotowania samych państw Sojuszu na ewentualną eskalację: – Ja też wolałbym tego nigdy nie sprawdzać, tak samo jak Artykułu 5. NATO. A czy jesteśmy gotowi... biorąc pod uwagę wydarzenia towarzyszące sytuacji, gdy jakiś dron wlatywał czy rakieta, reakcje społeczeństwa, ludzi, władz samorządowych – boję się, że chyba nie za bardzo jesteśmy gotowi.
Politolog nie ma również złudzeń co do wewnętrznej sytuacji politycznej w samej Rosji, podsumowując niedawne wybory jako wyreżyserowany spektakl. – Jak mówił były przywódca Związku Radzieckiego: 'Nieważne, kto głosuje, ważne, kto liczy głosy'. Wyniki były zaplanowane przed tymi wyborami, a wybory to tylko rytuał – kwituje prof. Kubin
Cała rozmowa do wysłuchania poniżej:
