Dr Jakub Sławek (Gulf House) spodziewa się, że wkrótce dojdzie do kolejnych rozmów USA z Iranem.
Były ambasador Rzeczpospolitej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich doktor Jakub Sławek powiedział w Radiu Katowice, że można było się spodziewać, że pokojowe negocjacje między Iranem a Stanami Zjednoczonymi zakończa się bez porozumienia w kluczowych kwestiach. Jak dodał - ważne jest, że do rozmów doszło.
"Spodziewałem się rezultatu może nie negatywnego, bo nie jest sam w sobie negatywny, ale że do przełomu i do podpisania umowy jeszcze podczas pierwszej de facto sesji rozmów, do której doszło pośrednio, ale także bezpośrednio jednak nie dojdzie. Porozumienie w tej chwili jest tylko możliwe na warunkach amerykańskich."
Stany Zjednoczone wprowadzą blokadę morską portów irańskich. To zdaniem doktora Jakuba Sławka może oznaczać próbę wymuszenia kolejnych rozmów.
"To jest element, przygotowujący dalsze negocjacje. Myślę, że do następnej rundy negocjacji jeszcze przed upływem tych dwóch tygodni może dojść."
Amerykańskie okręty będą blokować wszystkie statki "wchodzące do irańskich portów i obszarów przybrzeżnych lub z nich wychodzące".
Dr Jakub Sławek - Mimo osłabienia USA kraje Zatoki Perskiej nie mają wielkiej alternatywy.
Doktor Jakub Sławek, arabista i były ambasador Polski w Zjednoczonych Emiratach Arabskich powiedział w Radiu Katowice, że USA w wyniku wojny w Zatoce Perskiej nie wzmocnią swojej pozycji międzynarodowej. Jednak jak mówił nie ma alternatywy dla dominacji USA w tym rejonie.
"Pozycja, rola, siła, prestiż Stanów Zjednoczonych został nadszarpnięty, ale w mojej opinii, na razie nie ma możliwości szybkiego, o zastąpieniu myślę to nie ma mowy, ale szybkiego wejścia do gry jakiegoś nowego kraju, nowego gracza, który miałby aż takie znaczenie, potencjał militarny, gospodarczy, inwestycyjny, technologiczny dla zatoki jak Stany Zjednoczone, więc szybko się to nie zmieni."
W weekend nie doszło dom porozumienia, punktami spornymi były kwestia irańskiego programu nuklearnego oraz sprawa odblokowania Cieśniny Ormuz.
Szef Gulf House w Katowicach Jakub Sławek - "Donald Trump antagonizując sam sobie wyrządza krzywdę."
Szef Gulf House w Katowicach doktor Jakub Sławek mówił dziś w Radiu Katowice, że słowa Donalda Trumpa o tym, że Papież Leon 14. jest "słaby" i "fatalny w polityce zagranicznej" pokazują, że nie rozumie on jaka jest rola papieża. Arabista mówił w Radiu Katowice, że to pokazuje, że Donald Trump nie jest dobrym dyplomatą.
"Prezydent Trump, niestety, swoimi wypowiedziami medialnymi wielokrotnie niepotrzebnie antagonizuje, dzieli, atakuje i tym samy sam sobie wyrządza pewnego rodzaju krzywdę nie tylko medialną, wizerunkową, ale teraz USA potrzebowałyby sojuszników i zrozumienia a nie krajów, które chciałyby się od niego odsuwać."
Papież Leon XIV mówił w zeszłym tygodniu, że groźby wobec całego narodu Iranu są niedopuszczalne, a ataki na infrastrukturę cywilną są wbrew prawu międzynarodowemu.
Na rozmowę zaprasza Piotr Pagieła.
Państwa i moim gościem jest arabista, były ambasador RP w Zjednoczonych Emiratach Arabskich doktor Jakub Sławek. Dzień dobry.
Dzień dobry.
Panie ambasadorze spodziewał się pan, że te sobotnio-niedzielne negocjacje w Pakistanie skończą się tak, jak skończą?
Jeśli miałbym się spodziewać, to raczej spodziewałem się rezultatu, może nie negatywnego bo on nie jest sam w sobie negatywny, ale że do przełomu i do podpisania umowy jeszcze podczas pierwszej de facto sesji rozmów, do której doszło pośrednio, ale również podobno bezpośrednio, jednak nie dojdzie. Natomiast sam fakt, że Pakistan tę lekcję najwyższej dyplomacji pośredniczenia w bardzo trudnych rozmowach pomiędzy tak zwaśnionymi stronami przeprowadził, to jest duży sukces. A po drugie myślę, że jest to też sukces dlatego, że to był chyba koszmar dla dziennikarzy, bo stamtąd nic się po prostu nie wydostało poza oficjalnymi komunikatami rzecz jasna.
Oficjalny komunikat jest taki, że nie ma porozumienia w kwestiach kluczowych, czyli irański program nuklearny i Cieśnina Ormuz. Czy w tych kwestiach jest w ogóle możliwe porozumienie?
Rozumiem, że porozumienie w tej chwili jest chyba tylko możliwe na warunkach amerykańskich tak?
Tak mówią Amerykanie.
Czyli na takie rozwiązanie musi się zgodzić strona irańska. Obie strony taką troszkę ucieczkę zrobiły do przodu. Proszę zauważyć, że Irańczycy oczywiście -co jest jasne- odtrąbili zwycięstwo w tych negocjacjach w tej wojnie sześciotygodniowej. Blokują, kontrolują w tej chwili, zarządzają przepływem w cieśninie. Amerykanie również, myślę zrobili coś dość interesującego, bo natychmiast po braku tych rezultatów w Islamabadzie przystąpili do operacji rozminowywania -podobno- tej cieśniny.
A jednocześnie dzisiaj o godzinie 16:00 mają zablokować irańskie porty.
Właśnie, zablokować również irańskie porty i cieśninę, i blokować wszystkie statki armatorów, którzy zgodzili się zapłacić, tak naprawdę haracz stronie irańskiej, za przepłynięcie. To jest element jednak, mam nadzieję, przygotowujący dalsze negocjacje.
Nie będzie już groźby zniszczenia cywilizacji? Bo takie groźby padały ze strony Donalda Trumpa.
W przypadku prezydenta Donalda Trumpa, jego języka w mediach społecznościowych, myślę spodziewać się jeszcze możemy wiele różnych dziwnych rzeczy, w których -jak często powtarzam- sam sobie robi krzywdę i antagonizuje społeczność międzynarodową. To akurat chyba nie pomaga ani jemu, ani Stanom Zjednoczonym. Natomiast myślę, że do następnej rundy negocjacji, jeszcze przed upływem tych dwóch tygodni, może dojść.
Na razie mamy kruche zawieszenie broni, ale jednak zawieszenie broni. Co to zawieszenie broni -pytam teraz jako arabistę i byłego ambasadora w Emiratach- oznacza dla państw Zatoki Perskiej?
Oznacza pewnego rodzaju dwa tygodnie oddechu i powrotu do pewnego normalnego funkcjonowania gospodarki. Pewien czas oczywiście na odbudowanie zdolności obronnych, przejrzenie zabezpieczeń infrastruktury krytycznej, zwłaszcza myślę o odsalarniach wodnych, które tam są absolutnie krytyczną infrastrukturą. Przejrzenie tych możliwości obronnej infrastruktury energetycznej oraz nie zapominajmy o pierwszej w zatoce elektrowni atomowej w Barakah, musi być teraz pod szczególnym nadzorem. To są dwa tygodnie oddechu, ale też wytężonej pracy.
Ale jednocześnie trudno się nie zgodzić, że przez tą wojnę sześciotygodniową na przykład Dubaj przestał być atrakcyjny i turystycznie, i biznesowo. Nie tylko Dubaj zresztą.
Na pewno tak. Oczywiście Dubaj, Abu Zabi, ale też Doha na pewno, bo to są takie miejsca, które poprzez ogrom pracy i wysiłku rządzących w tych miejscach w ostatnich latach, dekadach, ogromny rozwój globalizacyjny tychże miejsc. Kiedy świat zwalnia i się zamyka to te miejsca cierpią oczywiście najbardziej, jako te platformy gdzie się spotykają pieniądze, gdzie się spotykają turyści, gdzie się spotykają różne interesy globalne ze Wschodu i z Zachodu, więc to jest oczywiście dla nich kłopot. Myślę, że na razie to jest i tak tylko sześć tygodni. COVID, który nie jest sytuacją wojenną, ale też był ogromnym znakiem zapytania jak to się rozwinie, trwał dłużej. Jednak region pokazał, że gospodarki są już na tyle zdywersyfikowane i gotowe na pewnego rodzaju szok w dłuższej perspektywie czasowej. Miejmy nadzieję, że to jest tylko sześć tygodni i że za jakiś moment będziemy mogli wrócić do jakiejś normalności.
Panie doktorze wróćmy do Iranu, bo to informacja sprzed kilkunastu minut. Donald Trump rozważa wznowienie ograniczonych uderzeń w Iranie po fiasku rozmów pokojowych w Pakistanie. To pana zdaniem kolejna groźba czy realne zagrożenie?
W tej chwili nie brałbym już słów amerykańskiego prezydenta za tylko i wyłącznie słowa. Tak, jest to rzeczywiście moim zdaniem, realna groźba. Mam nadzieję, że do końca ultimatum, czyli tych 14 dni, jednak będzie zachowany względny spokój, bo ten spokój jest też uzależniony od tego co się dzieje pomiędzy Izraelem a Hezbollahem i Libanem.
Właśnie o tym zupełnie zapomnieliśmy, bo to też był jeden z warunków.
No właśnie nie widomo czy był czy nie był. Jedni twierdzą, że był, drudzy twierdzą, że nie do końca był. Przyjmijmy, że był. Dla Iranu to, że kwestia Palestyny i Hezbollahu powinny być elementem, to jest jasne. To jest kolejny front bardzo istotny.
Sami napisali, że to ich bracia z Hamasu i Hezbollahu.
Wie pan, Hezbollah otrzymuje rozkazy z Teheranu. W Libanie nie ma żadnego ośrodka, który mógłby wydawać plecenia czy rozkazy Hezbollahowi, więc to jest jasne, że proces decyzyjny znajduje się poza Libanem.
Panie doktorze patrząc na to, co dzieje się w zatoce i na to jak zachowują się Stany Zjednoczone, to ja mam takie wrażenie, że to już nie jest aż tak wielkie mocarstwo. Tylko pytanie czy jest jakaś alternatywa? Chiny?
Ten proces rozglądania się po świecie i dywersyfikacji parterów został przez zatokę rozpoczęty w COVID-zie i bardzo intensywnie trwał do tej wojny. Myślę, że pozycja, rola, siła, prestiż Stanów Zjednoczonych został nadszarpnięty – zgoda, ale w mojej opinii na razie nie ma możliwości szybkiego -o zastąpieniu myślę to nie ma mowy- wejścia do gry jakiegoś nowego kraju, nowego gracza, który miałby aż takie znaczenie, potencjał militarny, gospodarczy, inwestycyjny, technologiczny dla zatoki, jak Stany Zjednoczone, więc szybko ta pozycja się nie zmieni. Ona może się zmniejszać. Chiny mogą odgrywać jeszcze bardziej znaczącą rolę, zwłaszcza technologicznie, inwestycyjnie. Natomiast na ten moment, myślę że pozycja Stanów Zjednoczonych jest nadal bardzo mocna.
To jeszcze jedna kwestia. Papież Leon XIV w zeszłym tygodniu mówił, że groźby wobec całego narodu Iranu są niedopuszczalne, a ataki na infrastrukturę cywilną są wbrew prawu międzynarodowemu. A na to Donald Trump pisze tak: „Leon XIV jest słaby i fatalny w polityce zagranicznej”. Czasem lepiej w dyplomacji, nawet jak się jest prezydentem Stanów Zjednoczonych, milczeć.
Z pewnością, był to na pewno element do przemilczenia. Nie wiem czego by oczekiwał prezydent Stanów Zjednoczonych od jakiegokolwiek papieża, głowy Kościoła katolickiego w Watykanie, jakiej innej reakcji, jakich innych słów? Prezydent Trump niestety swoimi wypowiedziami medialnymi wielokrotnie niepotrzebnie antagonizuje, dzieli, atakuje i tym samym, sam sobie wyrządza pewnego rodzaju krzywdę nie tylko medialną, wizerunkową, ale także teraz Stany Zjednoczone potrzebowałyby raczej sojuszników i zrozumienia, a nie krajów, które chciałyby się od niego odsuwać, bo nie chcą mieć z tą retoryką wiele wspólnego.
O 16:00 ma się rozpocząć blokada irańskich portów. Zobaczymy, co wydarzy się do 16:00, bo to jeszcze nieco ponad 8 godzin. Doktor Jakub Sławek szef Gulf House w Katowicach, były ambasador RP w Zjednoczonych Emiratach Arabskich o poranku gościem Radia Katowice był. Dziękuję bardzo.
Dziękuję uprzejmie.
I życzę pokoju i spokoju.
Tak jest.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
