W wielu miejscach w województwie śląskim odbyły się wielkanocne śniadania dla samotnych. W Beskidach organizuje się również świąteczne obiady.
Śniadanie dla samotnych odbyło się w Centrum Kultury Śląskiej w Świętochłowicach. Przy wspólnym stole wielkanocnym zasiadło ponad 300 osób. Ugotowano kilkaset litrów żuru, zakupiono kilka tysięcy jaj, nie zabrakło też wędlin, sałatek i słodkich wypieków. Na posiłek mieszkańców dowozi bezpłatna linia autobusowa S1, która będzie kursować w relacji: „Świętochłowice Zgoda ZUT” – „Bytom Łagiewniki Targowisko” przez Piaśniki i Lipiny.
Nawet tysiąc osób zje świąteczny posiłek Wielkanocny w chorzowskiej sali MORiS. Atmosfera będzie świąteczna - obiecuje dyrektor Miejskiego Ośrodka Rekreacji i Sportu, Alina Zawada.
Wielkanocne śniadanie dla Samotnych jak co roku organizuje Fundacja "Wolne Miejsce". Setki wolontariuszy przygotowują między innymi 5 tysięcy jajek i 200 litrów żuru.
Idea Śniadania dla Samotnych jest prosta: chodzi o to, żeby w Święta nikt nie był sam. Organizatorzy zapewniają, że miejsce znajdzie się dla wszystkich.
Tradycja uroczystego śniadania wielkanocnego nie występuje w Beskidzie Śląskim. Tu najważniejszy zawsze był obiad. Przed laty, nie mogło zabraknąć na stole baranka ale tego pieczonego czyli jagnięcia - mówi etnograf-Małgorzata Kiereś.
Tradycyjne jajko wielkanocne u górali beskidzkich nie było zdobione lecz jedynie barwione w wywarze z cebuli.
Autor: A.Tatarczyk, P.Kurek, A.Ochodek/mm/
