Jeszcze 275 metrów chodnika zostało do zbadania ratownikom w jastrzębskiej kopalni Zofiówka.
Wciąż nie odnaleziono trzech górników. Jak mówi Daniel Ozon, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, obszar w którym mogą się znajdować jest jeszcze spory.
Ratownicy słyszą w wyrobisku wentylatory co oznacza, że tłoczenie sprężonego powietrza działa. Prześwity w zawalonym wyrobisku sięgają nawet 30 cm wyskości. Nadal nie ma sygnału z nadajników lamp górniczych.
— Poprawiły się jednak warunki – stężenie metanu wynosi w tej chwili zaledwie 3% — podkreśla wiceprezes JSW Tomasz Śledź.
Po dwóch godzinach pracy ratownicy w zawalony, wyrobisku muszą się wymieniać. Wczoraj odnaleziono ciała dwóch górników. Czterech przebywa w tej chwili w szpitalu.
Specjalną komisję badająca przyczyny wypadku w jastrzębskiej kopalni Zofiówka powołał prezes Wyższego Urzędu Górniczego Adam Mirek. W jej skład weszli m.in. naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, Politechniki Śląskiej w Gliwicach, Głównego Instytutu Górnictwa oraz Instytutu Technik Innowacyjnych EMAG w Katowicach.
— Zadaniem komisji nie będzie ustalanie ewentualnych zaniedbań, ale dociekanie szczegółów technicznych katastrofy — mówił podczas konferencji prasowej prezes WUG.
Pierwsze, organizacyjne posiedzenie komisji wyznaczono na 9 maja.
Autor: Łukasz Szwej /rs/
