Za nami pierwszy weekend w Beskidach z otwartymi hotelami i pensjonatami.
W góry, mimo obowiązujących obostrzeń, przyjechało sporo gości o czym świadczyły chwilowe zatory na drodze do Wisły, mówi Tadeusz Papierzyński z wydziału promocji urzędu miejskiego.
Turyści najczęściej wybierali raczej małe pensjonaty niż duże hotele,które w większości dopiero przygotowują się do wznowienia działalności.
Górskie schroniska nadal są zamknięte i podobnie jak część gastronomii w mieście serwują posiłki tylko na wynos.
Autor: Andrzej Ochodek/ml/
