Muzeum Auschwitz zareagowało na "hajlowanie" nacjonalistów i groźby wobec osób LGBT w Katowicach.
"Nazistowski gest nasycony jest nienawiścią. Użycie go w Polsce, gdzie ideologia niemieckiego nazizmu przyniosła tyle cierpienia, jest szczególnie bolesne" - w taki sposób muzeum skomentowało piątkowy marsz w stolicy województwa śląskiego. Podkreślono, że "nienawiść narasta stopniowo. Od gestów i słów".
Dezaprobatę wobec hajlowania nacjonalistów i kierowania gróźb wobec osób LGBT wyraził prezydent Katowic Marcin Krupa.
Poniżej krótkie oświadczenia w obrzydliwego i karygodnego zachowania. https://t.co/p13CKZ3chJ @MuzeumAuschwitz pic.twitter.com/IQGn4tc9eL
— Marcin Krupa (@KrupaMarcinpl) August 23, 2020
Jak mówi Ewa Lipka, rzeczniczka katowickiego magistratu, każdy ma prawo manifestować swoje poglądy, o ile nie naruszają one wolności innych ludzi i obowiązującego prawa. Prezentowanie nazistowskich gestów, które wprost nawiązują do zbrodniczego reżimu są wyrazem nie dającej się opisać pogardy dla milionów ludzi którzy oddawali życie w walce z tym reżimem i byli bestialsko mordowani min. w obozach koncentracyjnych. Dlatego też Marcin Krupa ma nadzieję, że sprawcy tego obrzydliwego i karygodnego zachowania zostaną szybko i surowo ukarani, napisał na Facebooku.
Przed weekendem w Katowicach odbyła się manifestacja przeciwko nienawiści wobec osób LGBT. Tuż po niej na ulice wyszli nacjonaliści. W internecie pojawiły się nagrania, na których część uczestników wykonuje nazistowskie pozdrowienie. W stronę osób LGBT rzucano też obelgami.
Sprawę wyjaśnia policja.
Autor: Łukasz Łaskawiec, Joanna Opas/ml/
