"To skarb państwa lub przedstawiciel administracji rządowej powinien być adresatem tego pozwu, a nie gmina." - takie słowa podczas dzisiejszej rozprawy usłyszała Dominika Maćkowska-Gil, która we wrześniu tego roku postanowiła przed sądem powalczyć o finansowe zadośćuczynienie za naruszenie jej dóbr osobistych – zdrowia i wolności. Sędzia Marcin Rozmus uznał także, że mieszkanka Rybnika nie wykazała faktycznego wpływu smogu na stan jej zdrowia.
Rybniczanka oskarża miasto o wieloletnie zaniedbania na polu walki o czyste powietrze, twierdzi także, że na ten cel samorząd powinien przeznaczyć zdecydowanie więcej pieniędzy.
Po rozprawie Dominika Maćkowska-Gil stwierdziła, że nie jest zaskoczona wyrokiem. Nie podjęła też jeszcze decyzji, czy będzie się od niego odwoływać.
Autor: Wojciech Kocjan/ml/
