50-latka, który wyszedł ze swojego domu pod lasem i nie wrócił poszukiwali wczoraj ratownicy beskidzkiej grupy GOPR.
Z informacji, jakie zostały im przekazane, mieszkaniec Buczkowic mógł wymagać pomocy medycznej.
Mężczyzna wyszedł w kierunku Magury. Goprowców o pomoc poprosili funkcjonariusze policji, którzy najpierw szukali zaginionego z psami tropiącymi. Potem wyruszyły patrole goprowców na quadach. W akcji na terenie brali udział też strażacy z jednostek państwowej i ochotniczej straży pożarnej. Wykorzystany do poszukiwań został także dron z kamerą termowizyjną.
Mężczyznę udało się odnaleźć po godzinie 21-szej. Leżał w zagłębieniu terenu, był wychłodzony, ale w ogólnym stanie dobrym. Karetką został przewieziony do szpitala. W akcji wzięło udział blisko 100 osób, przeszukano około 200 km kwadratowych terenu.
Autor: Joanna Opas/ml/
