Pierwszy atak zimy sparaliżował beskidzkie drogi

fot. Ryszard Stotko

Po opadach śniegu trudne warunki jazdy na południu Śląska. Pięć osób trafiło do szpitala po tym jak bus, którym jechali, stoczył się ze skarpy.

Kierowca jadącego w kierunku Jeleśni mercedesa sprintera nie zdołał utrzymać przyczepności na stromym zjeździe, jego samochód zsunął się z drogi.

— Życiu poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo. Do zdarzenia doszło w okolicach Żywca — mówi Mirosława Gruszka z tamtejszej policji.


Nie ma tam już utrudnień w ruchu. Policja apeluje jednak o ostrożność.

Nocne opady śniegu poważnie dają się we znaki kierowcom w beskidzkich miejscowosciach. Jest ślisko, niektóre drogi są nieprzejezdne. Sytuację sprawdzał nasz reporter, Andrzej Ochodek.


Autor: Łukasz Kałuża, Andrzej Ochodek