Gwiaździarnia Pana Jana 5-11.01.2020

Gwiaździarnia Pana Jana 5–11.01.2020. 

Choć to już trzeci tydzień astronomicznej zimy, pogodę wciąż mamy co najwyżej umiarkowanie zimową i na razie nie zanosi się również na większe ochłodzenia. 


Przed nami dłuższy niż zwykle rok kalendarzowy, z 29-dniowym, jak to zwykle bywa co 4 lata, lutym. Stali uczestnicy naszych cotygodniowych astronomicznych zagadek wykazali się znajomością, będącego od ponad 437 lat w powszechnym użytku, kalendarza gregoriańskiego. Wyjaśnijmy jednak w kilku zdaniach potrzebę tej korekty, używanego wcześniej przez ponad 16 stuleci, kalendarza juliańskiego. Za czasów Juliusza Cezara, znano już ze sporą dokładnością okres obiegu Ziemi wokół Słońca, którego odbiciem na niebie jest czas, po jakim każdego roku Słońce zatacza pozornie pełny okrąg, powracając w okolice tych samych gwiazd. Konstrukcja słonecznego kalendarza, złożonego z siedmiu miesięcy 31-dniowych, czterech 30-dniowych i jednego 28- lub co czwarty rok 29-dniowego, zapewniała średnią długość roku równą 365 i 1/4 doby. Nie było to jednak w zgodzie z faktycznym okresem, po którym Słońce osiąga co roku charakterystyczne punkty równonocy lub przesileń, zwanym rokiem zwrotnikowym, trwającym 365 dób 5 h 48 min i 46 s, a więc o 11 min i 14 s krótszym. Ta, wydawałoby się niewielka rozbieżność, już po 128 latach powodowała spóźnienie kalendarza juliańskiego o 1 dobę, wskutek czego co 128 lat o 1 dzień wcześniej przypadały daty równonocy wiosennej, względem których, postanowieniem I Soboru Nicejskiego z 325 roku n.e. ustalana jest do dziś data obchodów Wielkanocy. W czasach Juliusza Cezara równonoc wiosenna wypadała około 24 marca, podobnie związane z Bożym Narodzeniem zimowe przesilenie, 25 grudnia. 

Właściwie, pierwszej korekty kalendarza dokonano juz w 325 roku, na I Soborze Nicejskim, przesuwając umowną datę wkroczenia Słońca w znak Barana z 24 na 21 marca. Jednak było to jedynie doraźnie dopasowanie kalendarza do astronomicznych faktów, bo już nie do przyjęcia było po ponad 12 stuleciach, by równonoc wiosenna wypadała znów o całe 10 dni wcześniej. Reforma, jaką zarządził, piastujący swe stanowisko w drugiej połowie XVI wieku, papież Grzegorz XIII, nie tylko zniwelowała tę narosłą przez wieki różnicę, ale wprowadziła również korektę w systemie typowania lat przestępnych. Prostemu w zasadzie zabiegowi, polegającemu na rezygnacji z roku przestępnego, gdy jego numer dzieli się przez 100, ale nie przez 400, zawdzięczamy, że 1 doba rozbieżności kalendarza gregoriańskiego z astronomicznym kalendarzem zwrotnikowym, pojawi się dopiero w 4905 roku! By pokazać, jak różnica ta narasta z roku na rok, po czym niwelowana jest przez rok przestępny, wystarczy zestawić dane z 4–5 lat, np. momenty osiągania w kolejnych latach przez Słońce punktu wiosennej równonocy. W przestępnym roku 2016 Słońce wkroczyło w znak Barana 20 marca, o godz. 5.30, w kolejnych 3 latach również 20 marca, ale z każdym kolejnym rokiem o niecałe 6 h później: w 2017 o godz.11.29, w 2018 o 17.15 a w 2019 o 22.58. W tym roku było by to już 21 marca o 4.50, ale dzięki dłuższemu o 1 dzień lutemu, początek astronomicznej wiosny wypadnie znów 20 marca, o 4 o 40 min wcześniej niż w roku 2016. 

Wyjątkowo obszernie omówiliśmy dziś tematykę związaną z ubiegłotygodniową, zagadką astronomiczną. Skupmy się więc na wydarzeniach najbliższego tygodnia. W Katowicach, od niedzieli 5 stycznia, o kolejne 10 min wzrośnie długość dnia, który w sobotę 11 stycznia, od wschodu Słońca o 7.41 do zachodu o 16.03, trwać będzie 8 h i 22 min, już o 20 min dłużej niż w 1. dniu astronomicznej zimy. W południe, łuk dziennej wędrówki Słońca po niebie wzniesie się na prawie18°, o 0,8° wyżej niż tydzień wcześniej i ponad 1,5° wyżej niż w zimowe przesilenie. Krótko po zmierzchu nie zobaczymy już na niebie nie tylko Jowisza, pół miesiąca po koniunkcji wciąż świecącego zbyt blisko Słońca, ale również Merkurego i Saturna, których koniunkcje ze Słońcem przypadają 10 i 13 stycznia. Przez najbliższe 4 miesiące, jedyną jasną planetą na wieczornym niebie będzie ta najjaśniejsza ze wszystkich, Wenus, już teraz zachodząca ponad 3 h po Słońcu. Znikająca z wieczornego nieba, pod koniec maja, już w połowie czerwca Wenus powróci na poranne niebo, gdzie towarzyszyć nam będzie do końca roku w roli Gwiazdy Porannej. Przez cały ten rok dostępna będzie do obserwacji Czerwona Planeta, Mars, już teraz wschodzący ponad 3 h przed Słońcem, od połowy lipca pojawiający się już przed północą, a widoczny przez całą noc, z jasnością przewyższającą nawet Jowisza – w połowie października, kiedy przypada jego opozycja ze Słońcem. W ciągu całego roku obserwować będziemy stopniowe zbliżanie się na niebie Jowisza i Saturna. Już za miesiąc bez trudu dostrzegalne na porannym niebie, na razie odległe o 10,5°, tegoroczną astronomiczną zimę przywitają, widoczną na wieczornym niebie, bardzo bliską koniunkcją, zbliżając się do siebie na zaledwie 0,1°. Na w miarę dogodne warunki, by dostrzec Merkurego, możemy liczyć na porannym niebie w 2. połowie lipca i 1. połowie listopada, zaś na wieczornym niebie już niedługo, w drugiej dekadzie lutego, a zwłaszcza na przełomie maja i czerwca, kiedy będą one najlepsze w tym roku, z jasnym Merkurym zachodzącym nawet 2 h po Słońcu. 

W najbliższy czwartek mamy okazję zaobserwowania pierwszego z czterech w tym roku zaćmień Księżyca; niestety wszystkie z nich, to jedynie słabo dostrzegalne zaćmienia półcieniowe, ale tylko to czwartkowe jest w całości u nas widoczne. Zjawisko rozpoczyna się o godz. 18.08, wraz z wejściem wschodniej strony księżycowej tarczy w półcień Ziemi, a kończy o 22.12 ponownym jej wynurzeniem się z półcienia od południowo-zachodniej strony. 

Zanim zadamy Państwu kolejne pytanie, podsumujmy grudniowy cykl 5 zagadek. Otrzymaliśmy na nie w sumie 119 odpowiedzi od 29 Słuchaczek i Słuchaczy; byli to:

Adam z Tuchomia, Adam z Bielska-Białej, Anna z Bielska-Białej, Bogdan z Orzesza, Dorota z Żarek–Letniska, Franciszek z Kaczyc, Grzegorz z Zabrza, Halina z Rudy Śl., Halina z Bielska-Białej, Hanna/Tadeusz z Rudy Śl. Bykowiny, Henryk z Pielgrzymowic, Henryk z Bytomia, Henryk z Lędzin, Jacek z Andrychowa, Jakub z Mysłowic, Justyna z Olesna, Krystyna z Jaworzna, Marek z Woźnik, Mariusz z Reńskiej Wsi, Paweł z Kościana, Piotr z Krzanowic, Piotr z Gliwic, Piotr z Zabrza, Przemysław z Krakowa, Stanisław z Mysłowic, Stefan z Rudy Śl., Wiesław/Paweł z Gliwic / Myszkowa, Wiesław z Zawiercia i Zygmunt z Brennej.

Spośród 25 autorów co najmniej 3 poprawnych odpowiedzi, tytuł Gwiażdziarza Miesiąca Grudnia 2019 roku przypadł w udziale Panu Zygmuntowi z Brennej. Gratulacje! Wyboru Gwiaździarza Roku 2019 dokonamy za tydzień.

A oto dzisiejsze pytanie: których zaćmień Księżyca jest najwięcej: całkowitych, częściowych czy półcieniowych? Odpowiedzi prosimy przesyłać na adres: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl do środy 8 stycznia włącznie. Zapraszam do odpowiedzi i na kolejne spotkanie w Gwiaździarni za tydzień.


Cotygodniowy krótki opis aktualnego wyglądu nieba nad Śląskiem. Omówienie dostępności obserwacji oraz zmian położeń Księzyca i planet w ciągu najbliższego tygodnia, wraz z szerszym omówieniem ciekawszych okresowych wydarzeń astronomicznych, dostępnych do obserwacji dla każdego – gołym okiem lub za pomocą lornetki. 

Proponujemy również  zagadkę astronomiczną. Spośród najaktywniejszych uczestników zagadek, każdego miesiąca typowany jest honorowy Gwiaździarz Miesiąca. 

Istniejącą od 1990 roku audycję prowadzi doświadczony popularyzator astronomii Jan Desselberger. 

Gwiezdna gawęda Pana Jana od 21 czerwca w każdy piątek na www.radio.katowice.pl/gwiazdziarnia

Kontakt z autorem: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl