Politechnika Śląska znalazła się w czołówce „Światowego Rankingu Szkół Wyższych według Dziedzin” opracowywanego przez brytyjskie wydawnictwo Times Higher Education.
Największy sukces uczelnia odnotowała w kategorii „Biznes i Ekonomia” – awansowała z przedziału 501-600 do 401-500 i zajęła najwyższą pozycję w Polsce. Co to oznacza dla Politechniki? Jak przebiega zimowa rekrutacja na uczelnię? Ilu cudzoziemców studiuje na Politechnice Śląskiej.
Uczelnia podpisała umowę z Polskimi Elektrowniami Jądrowymi. Jej celem jest przygotowanie kadr i technologii niezbędnych do realizacji programu energetyki jądrowej w Polsce.
Z rektorem Politechniki Śląskiej w Gliwicach profesorem Markiem Pawełczykiem rozmawia Łukasz Łaskawiec.
Gościem Radia Katowice we wtorkowy poranek jest rektor Politechniki Śląskiej prof. Marek Pawełczyk. Dzień dobry.
Dzień dobry panie redaktorze, dzień dobry państwu.
Panie rektorze Politechnika Śląska jest obecnie numerem jeden w Polsce w kategorii "Biznes i Ekonomia" według "Światowego Rankingu Szkół Wyższych według Dziedzin" opracowanego przez brytyjskie wydawnictwo Times Higher Education. Jak to się stało, że uczelnia techniczna wyprzedziła w tym obszarze czołowe uniwersytety ekonomiczne w kraju?
Od kilku lat prowadzimy bardzo konsekwentną politykę motywowania naszych naukowców do sięgania po bardzo śmiałe, odważne cele, do składania swoich prac do najlepiej ocenianych czasopism i ta polityka przynosi swoje efekty. Mówimy do naukowców w ten sposób -ale także do doktorantów i studentów, ich również traktujemy jako naukowców-: jeśli masz opracować jakieś rozwiązanie, które chciałbyś opublikować, dopracuj je jeszcze i aplikuj do dużo lepszych czasopism. Ranga tych czasopism, ich cytowalność powoduje zwiększoną rozpoznawalność naszej uczeni na arenie międzynarodowej, a akurat w tym rankingu ta rozpoznawalność jest tutaj jednym z kluczy do sukcesu. Myślę, że chyba to miało swój istotny wpływ.
A co taki awans w rankingu oznacza w praktyce dla samych studentów lub absolwentów? Nie mówię tylko już o pracownikach naukowych uczelni. Czy dyplom Politechniki Śląskiej waży teraz więcej -jeśli tak mogę powiedzieć- na międzynarodowym rynku pracy?
Myślę, że tak. Ważne jest abyśmy też w odpowiedni sposób to wykorzystywali w promocji, dlatego że możemy w ten sposób sięgnąć po absolwentów szkół ponadpodstawowych, tych najambitniejszych. Jakkolwiek by nie oceniać rankingów i mieć czasami w stosunku do nich czasami krytyczne zdanie, to są to jednak pewne wskaźniki, na które społeczeństwo patrzy. My także nawet jako naukowcy, gdy poszukujemy partnera do współpracy w kraju czy zagranicą, to zwykle sięga się do rankingów, chociażby żeby wyrobić sobie wstępną opinię. Później można przeprowadzić taką pogłębioną analizę, ale ta wstępna opinia już w jakiś sposób motywuje do badania możliwości współpracy z takim partnerem, bądź nie. Dlatego posiadanie przez Politechnikę Śląską tak znaczących pozycji, legitymowanie się takimi wynikami, tutaj wspomniał pan redaktor o obszarze business and economics, ale warto byłoby podkreślić te takie ważne dla rozwoju gospodarczego i szczególnie dla politechniki, jak computer science, jak physical sciences, jak engineering, bo tam zajęliśmy z kolei drugie miejsce w kraju, ex aequo czasami z innymi uczelniami, ale obracamy się w gronie tych najlepszych uczelni. Natomiast są to kierunki, które bez wątpienia będą decydowały o tym w jaki sposób nasz region i nasz kraj będzie się rozwijał, dlatego rola Politechniki Śląskiej jest tu nie do przecenienia.
Te wyniki są imponujące i miejmy nadzieję, że politechnika je utrzyma, a nawet w kolejnych edycjach rankingów, nie tylko tego ale także innych, będzie jeszcze lepsza.
Ja bym dodał panie redaktorze, że to już jest kolejny ranking, ponieważ są trzy takie rankingi szczególnie cenione, to jest rangking Times Higher Education, to jest ranking szanghajski i ranking QS. We wszystkich tych rankingach w edycjach 2026 bardzo znacząco awansowaliśmy. W rankingu QS Sustainability przesunęliśmy się o 650 pozycji w górę.
To jest ogromny sukces.
Tak, a z kolei w rankingu szanghajskim, czyli tym takim najbardziej rozpoznawalnym, na przykład w obszarze sztucznej inteligencji jesteśmy na drugim miejscu w Polsce. I tam w wielu obszarach innych jesteśmy na drugim, trzecim miejscu w Polsce.
Może niedługo panie rektorze pierwsze miejsce?
Mamy także jedno pierwsze miejsce tam.
Zmieniamy temat panie rektorze. Teraz porozmawiajmy o kadrach dla atomu. Pańska uczelnia podpisała nie tak dawno umowę z Polskimi Elektrowniami Jądrowymi, o czym informowaliśmy na antenie Radia Katowice. Czy to oznacza, że w Śląskiem będziemy kształcić kadry przyszłości dla pierwszej polskiej elektrowni? Jakie konkretnie kierunki lub specjalności będą tu kluczowe?
Tak, zawarliśmy tę umowę, dlatego że Politechnika Śląska tematyką jądrową interesowała się już od kilkudziesięciu lat. Już u nas przed wieloma laty był taki kierunek studiów. Później, gdy w Polsce decyzja ostateczna o budowie elektrowni jądrowej nie zapadła jednak, to ten kierunek został wyciszony, natomiast kompetencje pozostały. Absolwenci z tego kierunku są pracownikami Politechniki Śląskiej. Dokonaliśmy podsumowania naszego potencjału. Mamy młodą, świetną kadrę. To wszystko spowodowało, że zostaliśmy wybrani przez ministerstwo nauki i szkolnictwa wyższego, ale także przez ministerstwo przemysłu, które jeszcze do niedawna działało na Śląsku, jako uczelnia która ma skoordynować przygotowania do rozwoju programu energetyki jądrowej, także we współpracy z uczelniami czeskimi. Należy wspomnieć, że to porozumienie z Polskimi Elektrowniami Jądrowymi jest wieloletnie, dlatego że budowa elektrowni to jest perspektywa dosyć odległa, tym bardziej jeśli weźmiemy pod uwagę to, że plany są odnośnie budowy tzw. SMR-ów, czyli mniejszych reaktorów, ale także i dużych elektrowni. Natomiast budowa elektrowni jądrowej to jest gigantyczna infrastruktura, to są linie kolejowe, które trzeba do tego doprowadzić, to są drogi, to nie jest tylko praca przy reaktorze i my jako uczelnia techniczna, biorąc pod uwagę chociażby to, że właśnie nasz kierunek Budownictwo jest na pierwszym miejscu w rankingach i krajowych i międzynarodowych, no to chyba jest naturalne, że właśnie Polskie Elektrownie Jądrowe sięgnęły do naszych specjalistów.
Odnosząc się do wspomnianego sukcesu w światowym rankingu, program jądrowy to nie tylko inżynierowie, o czym już powiedzieliśmy. Czy w ramach tego sukcesu w kategorii "Biznes i Ekonomia" Politechnika Śląska będzie kształciła też menedżerów, którzy będą potrafili zarządzać tak ogromnymi inwestycjami jak elektrownia?
To jest jeszcze otwarte w jaki sposób my będziemy kształcić osoby na potrzeby elektrowni jądrowych. Generalnie dewizą Politechniki Śląskiej jest to aby w programie kształcenia było jak najwięcej przedmiotów wybieralnych i co więcej własnych ścieżek dyplomowania. My wychodzimy z założenia…
Czyli student sam będzie wybierał w jakim kierunku będzie dokładnie się kształcił, co jest dla niego najbardziej interesujące?
Dokładnie. Sam będzie wybierał, natomiast my też chcemy do tego podejść bardzo odpowiedzialnie i nie oceniać siebie w taki sposób, że posiadamy już absolutnie wszystkie kompetencje żeby takie studia poprowadzić dobrze, dlatego będziemy wspierać się też chociażby uczelniami z naszego sojuszu uniwersytetu europejskiego EURECA-PRO, bo tam chociażby w Belgii czy we Francji elektrownie jądrowe funkcjonują i nasi partnerzy są tam bardzo dobrze do tego przygotowani.
Zmieniamy temat naszej rozmowy. Panie rektorze temat cudzoziemców teraz. Jakiś czas temu w mediach było głośno o tym, że polskie uczenie mogą stracić studentów z zagranicy przez uszczelnienie systemu wizowego. Jak to wygląda na Politechnice Śląskiej? Czy studentów cudzoziemców jest teraz mniej?
Generalnie ta liczba studentów cudzoziemców po ostatniej rekrutacji została zaburzona. Zaburzona właściwie z tego powodu, że my mamy studentów z zagranicy z takich kierunków, które nie zostały dotknięte tymi przepisami, w związku z tym w stosunku do nich nie wystąpiły jakieś istotne problemy a ci studenci stanowią istotną liczbę. Natomiast w stosunku do tych innych krajów, na których także nam zależy bo cenimy sobie bardzo dywersyfikację aby środowisko było jak najbardziej umiędzynarodowione, niestety wielu studentów nie otrzymało wiz, co spowodowało duże zaburzenie. Ja myślę, że to jest dosyć niefortunne z tego tytułu, że wiele lat pracy, budowania renomy w określonych regionach świata, potwierdzonej tej renomy także naszą jakością kształcenia, badań naukowych, po takim jednym roku może spowodować, że ci kandydaci rozejdą się na przykład do innych krajów.
Studenci, którzy już teraz studiują a są z zagranicy, oni bezpiecznie zakończą swoje kształcenie?
Tak, tutaj nie ma z tym myślę żadnego problemu. Tego byśmy się raczej nie obawiali.
A trwa rekrutacja zimowa -również kandydaci z zagranicy mogą aplikować na studia-, potrwa do 9 lutego. Panie rektorze, które kierunki cieszą się największym zainteresowaniem?
Mamy kierunki takie tradycyjne -mówimy teraz o rekrutacji na studia drugiego stopnia-, które zawsze cieszą się dużym zainteresowaniem, są to kierunki związane czy z informatyką czy z mechaniką, czy z budownictwem, czy z architekturą, natomiast pojawiają się też takie nowości, które wprowadzamy do naszej oferty kształcenia, na przykład kierunek Cyberbezpieczeństwo, który jest obecnie jednym z takich tematów, o którym bardzo wiele można słyszeć chociażby w mediach.
I uczelnia z początkiem roku powołała też -dosyć trudna nazwa, postaram się nie pomylić- Centrum Technologii Obronnych i Podwójnego Zastosowania. Co to oznacza panie rektorze? Wczoraj odbyło się kolejne spotkanie organizacyjne.
Tak, z dniem 1 stycznia powstało takie centrum, Centrum Technologii Obronnych i Podwójnego Zastosowania. Wszyscy widzimy w jakim świecie przyszło nam obecnie funkcjonować, jaka jest sytuacja geopolityczna, jakie jest zagrożenie, także to, że Europa musi znacząco się zbroić aby uzyskać pewną samodzielność w zakresie obrony. Nasz rząd przeznacza bardzo duże środki na obronność. Te środki są znacznie większe niż na naukę. My jako uczelnia, w której prowadzi się badania naukowe, chcemy się włączyć w proces przygotowania państwa do podniesienia poziomu obronności. Tym bardziej na Politechnice Śląskiej jest to naturalne ze względu na to, że my od lat pracujemy z takimi zakładami, jak chociażby Bumar, Rosomak czy "OBRUM", ale także wieloma innymi zakładami, firmami, takimi które produkują drony. Największe firmy dronowe są zlokalizowane przecież w Gliwicach.
A teraz to zwiększenie obronności przez politechnikę jak będzie się odbywało? Tak w praktyce?
Będziemy starali się nawiązywać relacje z przedsiębiorcami, którzy funkcjonują na rynku zbrojeniowym, starać się występować wspólnie o projekty, oferować im wykonywanie prac zleconych, prac badawczych, ale także przygotowywać kształcenie, zarówno dla kadr tych firm aby doskonalić ich kompetencje, ale także dla młodzieży, która będzie przygotowana do pracy na rynku zbrojeniowym. Ten rynek się będzie z pewnością poszerzał. Centrum nazywa się Technologii Obronnych i Podwójnego Zastosowania, dlatego że mówimy o wydawaniu bardzo dużych środków i ważne by było aby te środki były wydawane nie tylko na -nazwę to obrazowo- pociski, ale także na rozwój technologii takich, które mogą służyć w życiu codziennym zwykłym obywatelom.
Będą służyły nauce.
I będą służyły także nauce.
Bardzo dziękuję panie redaktorze. Dziękuję państwu.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
