Radio Katowice
Radio Katowice / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Szef Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności o sytuacji kopalń: Stąpamy po cienkim lodzie
14.04.2026
07:35:00

fot. Ryszard Stotko

8 kwietnia związki zawodowe działające w Polskiej Grupie Górniczej ogłosiły pogotowie strajkowe. 

Zawieszone rozmowy miały być wznowione kilka dni temu. Czy tak się stało i jaki może być ich finał? W Południowym Koncernie Węglowym również ogłoszono pogotowie strajkowe. W Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych pracownicy walczą o podwyżki płac. Sprawa trafiła już na forum Rady Dialogu Społecznego.

W najbliższy poniedziałek 20 kwietnia odbędzie się spotkanie górniczych związkowców z ministrem energii Miłoszem Motyką i ministrem aktywów państwowych Wojciechem Balczunem. Poinformował o tym na antenie Radia Katowice przewodniczący zarządu Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz. Spotkanie w siedzibie resortu energii będzie dotyczyć sytuacji finansowej Polskiej Grupy Górniczej i Południowego Koncernu Węglowego. W obu spółkach ogłoszono pogotowie strajkowe, bo zdaniem związkowców koncerny mają zapewnioną stabilność finansową tylko do połowy roku.

„Płynność finansowa tych spółek energetycznych zakończy się, według jednych w czerwcu, optymistyczny wariant to jest lipiec. (…) Na tę chwilę pieniędzy nie ma, jeśli chodzi o finansowanie spółek górniczych. A przypomnę, że sposób i wysokość tego finansowania wynika w zasadzie wprost z podpisanej, za chwilę będzie pięć lat panie redaktorze, umowy społecznej” – mówił Dominik Kolorz. Jak dodał szef Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności, w spotkaniu swój udział zapowiedzieli już obaj ministrowie. Według wyliczeń związkowców, spółkom węglowym brakuje około 4 miliardów złotych do normalnego funkcjonowania.

Gość Radia Katowice odniósł się też do pakietu osłon socjalnych, który znalazł się w nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Stwierdził, że „nie działa”. „Miał być swoistego typu ratunkiem dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej i miał być ratunkiem dla spółek energetycznych, a pieniądze na ten cel jeszcze nie zostały uruchomione” – przekazał rozmówca Łukasza Łaskawca. Wyjaśnił, że „ponoć wynika to z tego, że weryfikacja wniosków przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych trwa tak długo (...). Druga wersja jest taka, że trochę za dużo ludzi zgłosiło się na możliwość skorzystania z tych osłon socjalnych i być może tutaj znowuż będziemy mieli do czynienia z brakiem środków na te osłony socjalne” – zauważył poranny gość rozgłośni. Dodał: „Stąpamy po bardzo cienkim lodzie”.

Spór o płace w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych trafia do Rady Dialogu Społecznego

„Pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych mają coraz więcej obowiązków, a wynagrodzenia są na marnym poziomie" - ocenił w Radiu Katowice przewodniczący zarządu Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności. Związkowcy oczekują 1200 złotych podwyżki, tymczasem pracodawca w trakcie dotychczasowych rozmów zaproponował podniesienie płac o 200 złotych brutto. Sprawa płac w ZUS-ie trafiła na forum Rady Dialogu Społecznego. Pewna kwestia niepokoi jednak Dominika Kolorza.

„Doszła do moich koleżanek i kolegów w ZUS-ie informacja, że ta niewielka średnia podwyżka na jednego zatrudnionego, która tam ma wynosić dwieście parę złotych, ma być jeszcze tak rozdysponowana, że większość z tej planowanej podwyżki mają dostać orzecznicy ZUS-owscy i ludzie zostaliby w zasadzie z ręką w nocniku. I dlatego najzwyczajniej w świecie się wkurzyli i takie protesty, co jak na ogólnie pojętą sferę administracyjną, są dosyć duże i dosyć - tak bym to powiedział - znaczące” – wyjaśniał szef Solidarności.

Pracownicy ZUS-u okupowali główną siedzibę Zakładu w Warszawie. Popierali ich między innymi pracownicy chorzowskiego oddziału, wychodząc z transparentami z budynku na kilkanaście minut. Podwyżka, o jaką walczą związkowcy, obciążyłaby ZUS i państwo kosztami rzędu niemal miliarda złotych.

Z przewodniczącym zarządu Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności Dominikiem Kolorzem rozmawia Łukasz Łaskawiec.

Gościem porannej rozmowy w Radiu Katowice jest przewodniczący zarządu Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności” Dominik Kolorz. Dzień dobry.

Dzień dobry panu redaktorowi. Witamy radiosłuchaczy.

Panie przewodniczący czy doszło ostatecznie do spotkania z rządem na temat dalszego funkcjonowania Polskiej Grupy Górniczej? Miało się odbyć początkowo 26 marca, później 8 kwietnia. Odwołano to spotkanie 8 kwietnia. Czy nowa data jest już znana i czy ma pan jakiekolwiek sygnały z Warszawy, czy to jedynie gra na zwłokę?

Nie doszło rzeczywiście do tych wcześniejszych terminów spotkań, które były ustalone. Tak z dnia na dzień strona rządowa te spotkania z kolegami z Polskiej Grupy Górniczej i Południowego Koncernu Węglowego odwołała. To miały być takie spotkania dwustronne z udziałem ministrów Balczuna i Motyki. Na dzisiaj wiemy, że takowe spotkanie ma odbyć się 20 kwietnia w poniedziałek o godzinie 17:00 w siedzibie ministerstwa energii. Jest zapowiedziane, że zarówno minister Motyka, jak i minister Balczun w tym spotkaniu, w tych rozmowach uczestniczyć będą.

Z czym idziecie na to spotkanie? Przypomnę, że związki zawodowe działające w Polskiej Grupie Górniczej ogłosiły pogotowie strajkowe i związkowcy alarmują, że pieniędzy w PGG wystarczy tylko do końca czerwca. 

Wie pan, nie tylko w PGG pieniędzy wystarczy do końca czerwca, ale taka sama sytuacja jest w Południowym Koncernie Węglowym. W jednej i w drugiej spółce energetycznej ogłoszono pogotowie strajkowe. Rzeczywiście tak jest, że płynność finansowa tych spółek energetycznych zakończy się, jedni mówią w czerwcu, optymistyczny wariant to jest w lipcu. Na tę chwilę pieniędzy nie ma, jeśli chodzi o finansowanie spółek górniczych. A przypomnę, że sposób i wysokość tego finansowania wynika w zasadzie wprost z podpisanej -za chwilę będzie 5 lat panie redaktorze- umowy społecznej. W skrócie mówiąc, im mniej potrzebuje polska gospodarka węgla kamiennego, tym większe niestety koszty dla budżetu państwa. Koszty w tym roku są duże bo brakuje spółkom węglowym, według naszych wyliczeń, około 4 miliardów złotych na to żeby one mogły normalnie funkcjonować.

Wspomniana umowa społeczna podpisana w 2021 roku wciąż nie jest notyfikowana. Część zapisów znalazła się jednak w nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, kwestie chociażby osłon dla zwalnianych pracowników, ale czy to wystarczające?

Wie pan, owszem nowelizacja ustawy miała miejsce. Tak długo żeśmy o nią walczyli. W grudniu tamtego roku ta ustawa została wprowadzona w życie. Ale pragnę zauważyć, że mamy maj na karku i tak generalnie rzecz biorąc oprócz kilkuset osób z Polskiej Grupy Górniczej, które odeszły na odprawy jednorazowe, ten pakiet osłon socjalnych nie działa. On miał być swoistego typu ratunkiem dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej i miał być ratunkiem dla spółek energetycznych, a pieniądze na ten cel jeszcze nie zostały uruchomione. Ponoć wynika to z tego, że weryfikacja wniosków przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych trwa tak długo, ale to jest jedna z wersji. Druga wersja jest po prostu taka, że trochę za dużo ludzi zgłosiło się na możliwość skorzystania z tych osłon socjalnych i być może tutaj znowuż będziemy mieli do czynienia z brakiem środków na te osłony socjalne. Cały czas panie redaktorze i w kontekście umowy społecznej, i w kontekście funkcjonowania tych spółek górniczych balansujemy i stąpamy po bardzo cienkim lodzie.

20 kwietnia spotkanie z przedstawicielami rządu. Jeżeli rząd nie zareaguje to, co w lipcu stanie polskie górnictwo panie przewodniczący?

Wie pan, ja bym całej tej sytuacji nie określał tylko i wyłącznie, bardzo często rozmawiamy tak, że tylko i wyłącznie górnictwo. To tak nie jest do końca, chociaż górnictwo było, jest i powinno długo jeszcze takim największym i najsilniejszym podmiotem gospodarczym na Śląsku i nie tylko, bo wszystko tak naprawdę toczy się panie redaktorze wokół transformacji energetycznej. Ja pragnę zauważyć, że mamy w tej chwili taką a nie inną sytuację geopolityczną, mamy dwie wojny, a władze Rzeczypospolitej Polskiej piją, palą lulki itd., tak jak to było w takiej słynnej powieści „Pan Twardowski” i postępują -tak powiem bardzo ostro- idiotycznie, bo w dzisiejszych czasach geopolitycznych transformacja energetyczna przeprowadzana w taki sposób, że stawia się na paliwo importowane, którym jest gaz, to jest sabotaż gospodarczy mówiąc w skrócie. Przecież wszyscy doskonale wiedzą o tym, że Polska jest w stanie samodzielnie dostarczyć z polskich złóż maksymalnie 1/3 potrzebnego gazu. Buduje się w tej chwili energetyczne bloki gazowe. Ten gaz będzie albo pochodził z Kataru, z którego teraz nie będzie dostarczany przez najbliższe lata w związku z tym, że jest wojna w Zatoce, albo ze Stanów Zjednoczonych i on będzie drogi. Będziemy mieli drogą energię. Stawiamy najdroższe wiatraki na świecie, z których będzie najdroższy prąd, czyli mówię o wiatrakach na morzu. To jest droga donikąd. Polska gospodarka i gospodarka europejska staje się totalnie niekonkurencyjna. Kiedyś kupowaliśmy chińskie długopisy, teraz wszystko mamy i będziemy mieli chińskie. Europa nie ma w sobie ani kszty refleksji, że powinna odejść od wielu zapisów Zielonego Ładu, powinna zreformować system ETS-u, powinna wycofać system ETS-u 2. Jakieś rozmowy tam się toczą, ale to wszystko, według mnie, jest pudrowanie syfa na potrzeby polityczne.

Panie przewodniczący zostawiamy temat górnictwa, transformacji energetycznej i Unii Europejskiej. Wracamy do kraju i przechodzimy do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, bo sprawa płacy w ZUS-ie trafiła już na forum Rady Dialogu Społecznego. Czy widzi pan wolę porozumienia obu stron? Czy okupacja centrali ZUS-u, jaka miała miejsce w Warszawie, to była jedyna metoda, która pozostała pracownikom administracji?

To jest temat niezmiernie trudny, bo w powszechnym obiegu panuje takie przekonanie, że te gryzipiórki z ZUS-u, to generalnie rzecz biorąc oni tam siedzą i nic nie robią, a to jest nieprawda. Pracownicy ZUS-u mają coraz więcej obowiązków. Strona rządowa narzuca na nich coraz większy zakres obowiązków. Wynagrodzenia są na marnym poziomie, bo jeżeli ktoś w ZUS-ie zarobi ciut więcej niż minimalne wynagrodzenie to już powinien „piać z zachwytu”, oczywiście mówię to w cudzysłowie. Cały ten proces wziął się też tego, że doszła do moich koleżanek i kolegów w ZUS-ie informacja, że ta niewielka średnia podwyżka na jednego zatrudnionego, która ma wynosić dwieście parę złotych, ma być jeszcze tak rozdysponowana, że większość z tej planowanej podwyżki mają dostać orzecznicy ZUS-owscy i ludzie zostaliby w zasadzie z ręką w nocniku i dlatego najzwyczajniej w świecie się wkurzyli. Takie protesty, co jak na ogólnie pojętą sferę administracyjną, są dosyć duże i dosyć znaczące. Natomiast jak to wszystko się zakończy trudno mi powiedzieć. Znowu mamy do czynienia z sytuacją tego typu, że tu na pewno musi się zaangażować rząd, bo rozmowy dwustronne absolutnie nic nie dadzą. Sprawa stanęła na zespole Rady Dialogu Społecznego do spraw budżetu. Być może odbędą się rozmowy już na forum plenarnego posiedzenia Rady Dialogu Społecznego. Tylko problem w tym, że na takie plenarne posiedzenia ministrowie rządu pana premiera Tuska generalnie rzecz biorąc nie przyjeżdżają. Nie wiem jak to wszystko się zakończy.

Panie przewodniczący podwyżki w ZUS-ie oczekiwane przez związkowców, to koszt miliarda złotych. Tu mamy miliard, dla górnictwa miliardy. Skąd państwo ma brać na to pieniądze?

Wie pan, pieniądze dla górnictwa i w przypadku osłon socjalnych, i w przypadku finansowania, tak jak powiedziałem, ile ich trzeba będzie no to dobry księgowy, którym powinien być minister finansów, to powinien wiedzieć przed ustawą budżetową i one w jakiejś tam części zabezpieczone niby były. Ale potrzeby są większe bo na przykład -i słusznie- przekazano znaczą część środków na zbrojenia. Natomiast jeśli chodzi o Zakład Ubezpieczeń Społecznych myślę, że są takie możliwości żeby w ramach tej ustawy budżetowej, która funkcjonuje, ten miliard złotych znaleźć. Wiemy o tym, że niektóre resorty, być może nawet i resort pracy ma tam jakieś rezerwy. Zawsze ustawa budżetowa jest tak skonstruowana, że każde ministerstwo ma pewną pulę rezerw. Jeżeli nie, można też i pewne środki wewnątrz poprzesuwać -mówiąc w skrócie- żeby tym, którzy najwięcej i najefektywniej pracują w administracji w ZUS-ie te podwyżki w końcu dać.

I tutaj stawiamy kropkę w naszej rozmowie. Moim i państwa gościem w Radiu Katowice był  dziś Dominik Kolorz przewodniczący zarządu Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności”. Dziękuję za spotkanie. 

Dziękuję bardzo. Dobrego dnia życzę. 



Radio Katowice / Audycje / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
 
 
 07:40
 

Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.

Zobacz także Gość Radia Katowice – rozmowa dnia

Autopromocja
Kontakt

Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach
Radio Katowice SPÓŁKA AKCYJNA w likwidacji
ul. Ligonia 29, 40-036 Katowice
tel. +48 32 2005 580, fax +48 32 2005 581
e-mail: sekretariat@radio.katowice.pl
NIP 634-00-20-312
konto: ING BSK SA O/Katowice
IBAN: PL 57 1050 1214 1000 0007 0006 0692
Kod BIC (Swift): INGBPLPW
Redaguje zespół: Redakcja Nowych Mediów
tel. +48 32 2005 525, +48 32 2005 487
e-mail: radio@radio.katowice.pl

Copyright © by Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach Radio Katowice SA          profesjonalne usługi informatyczne