W przyszłą środę (24.09.2026 r.) sąd apelacyjny w Katowicach wyda wyrok w sprawie zabójstwa księdza Grzegorza Dymka. W czwartek odbyło się posiedzenie drugiej instancji, podczas którego nie zapadł wyrok w tej sprawie.
Przypomnijmy, chodzi o sprawę napadu na plebanię w Kłobucku z lutego ubiegłego roku. Przybyli na miejsce policjanci znaleźli duchownego w garażu. Miał skrępowane ręce, a jego usta i nos były owinięte taśmą. Sekcja zwłok wykazała, że zmarł wskutek gwałtownego uduszenia. Sprawca zeznał, że chciał okraść księdza, ale nie planował zabójstwa.
W marcu Sąd Okręgowy w Częstochowie orzekł karę 20 lat więzienia. Obrońca skazanego Rafał Kowalski podkreśla jednak, że ostateczna kwalifikacja czynu powinna zostać zmieniona na nieumyślne spowodowanie śmierci.
— Jako rodzina zgadzamy się ze stanowiskiem prokuratury — mówił po zakończeniu rozprawy brat ofiary Andrzej Dymek.
Po przeprowadzonej obserwacji Tomasza J. biegli lekarze wydali opinię, że mężczyzna był w chwili popełnienia zarzucanego mu przestępstwa poczytalny. Biegli stwierdzili także, że w czasie obserwacji podejrzany próbował symulować objawy zaburzeń psychicznych. Tomasz J. nie był wcześniej karany.
Autor: Artur Zubek /mf/
