Po tradycyjnej wieczerzy wigilijnej i pasterce, pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia w domach górali śląskich przebiega pod znakiem wyciszenia i spotkań tylko w rodzinnym gronie.
W Koniakowie to nadal żelazna zasada,mówi Tadeusz Rucki.
W Wiśle natomiast, z uwagi na turystyczny charkter miejscowości, obserwuje się odsteostwa od tej zasady, zauważa etnograf Małgorzata Kiereś.
Jutro natomiast, w Świętego Szczepana, w Beskidach rozpocznie się wielkie kolędowanie, zwane tu chodzeniem z połaźniczką.
Autor: Andrzej Ochodek /rs/
