Radio Katowice
Radio Katowice / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Rozmowa dnia z Jerzym Gorzelikiem
23.01.2026
07:35:00

fot. Ryszard Stotko/Radio Katowice

Prezydent Karol Nawrocki nie podpisze ustawy o języku śląskim - powiedział na antenie Radia Katowice Jerzy Gorzelik, lider Ruchu Autonomii Śląska. To już kolejna próba ustanowienia języka śląskiego jako języka regionalnego. Kilka dni temu Senat przyjął ustawę bez poprawek. Teraz dokument trafi na biurko prezydenta i będzie czekał na jego podpis. Apel w tej sprawie skierowali także śląscy naukowcy. Jak podkreślił Jerzy Gorzelik, trzeba wspierać język śląski nawet jeśli ustawa nie zostanie podpisana. 

Zdaniem porannego gościa Radia Katowice, dopóki nie zmieni się układ polityczny, ta ustawa nie zostanie przyjęta.

Z liderem Ruchu Autonomii Śląska Jerzym Gorzelikiem rozmawia Marcin Zasada. 


Marcin Zasada. Witam. Jerzy Gorzelik, lider Ruchu Autonomii Śląska dziś w studiu Radia Katowice. Dzień dobry panu.

Dzień dobry.

Jutro jest sobota?

Tak.

Jutro więc Marsz na Zgodę. Po co?

Marsz na Zgodę, jak zwykle, bo to już 17. Maszerujemy od 2009 roku po to żeby upamiętnić ofiary Tragedii Górnośląskiej 45 roku, szczególnie te, o których mówi się do dzisiaj jakoś najmniej chętnie i wstrzemięźliwie, czyli ofiary obozów koncentracyjnych.

O, pan się tutaj zagalopował!

Nie, absolutnie nie. Jeżeli ktoś spojrzy w fachowe definicje obozów koncentracyjnych, to z pewnością te, które powstały po przejściu linii frontu z wykorzystaniem wcześniejszej poniemieckiej, nazistowskiej infrastruktury, były obozami koncentracyjnymi. A Zgoda jest symbolem całej tej sieci, bo położona w sercu tej przemysłowej części Górnego Śląska. Zachował się fragment infrastruktury obozu, a więc brama. To jest pomnik. Tam się spotykamy co roku, mówimy o tym co się stało w roku 45, ale niejako wyręczamy władze Rzeczypospolitej Polskiej, bo mówimy w nieco inny sposób niż w oficjalnym przekazie, wskazujemy na to jakie były przyczyny tej tragedii, która się wówczas dokonała. Mówimy o tym, że tak naprawdę ówczesne władze dokonywały na obszarze znajdującym się pod polską administracją czystki etniczne i Górnoślązacy byli jedną z ofiar tej czystki. 

Pamiętam awanturę w tym kontekście. Jak nazywała się książka? „Zapomniana…

„Mała zbrodnia”.

Mała zbrodnia”. Przepraszam. Marek Łuszczyna. Do dzisiaj chyba niewyjaśniona sprawa, chociaż to nawet o sądy się oparło, kwestia terminologii naturalnie. 

Tak, tam chodziło o polskie obozy koncentracyjne, które się pojawiły w podtytule. Przypomnę, że tutaj Instytut Pamięci Narodowej, ten katowicki, który był proszony o wydanie opinii, jakby nie przychylał się, z tego co pamiętam, do zdania prokuratury. A osobiście także pamiętam, kiedy pracownik katowickiego IPN-u, obecnie profesor mówił, że nie ma wątpliwości, co do tego, że te obozy były polskie i że też pewną iluzją jest sądzić, że gdyby była inna nieco konfiguracja władzy w Polsce późnowojennej i powojennej, to tych obozów by nie było. Pamiętajmy wtedy były, zresztą rządy koalicyjne, choć zdominowane przez komunistów, którzy kontrolowali aparat represji. Ale pamiętajmy też, że tak naprawdę tych ludzi, których osadzono w tych obozach, nikt spośród zorganizowanych sił politycznych na tej polskiej scenie, nie bronił. Po doświadczeniach wojennych, w tej atmosferze zemsty wszyscy, na których spoczywało jakieś odium niemieckości albo bliskości do niemieckości, byli traktowani bardzo bezwzględnie. Sądzę, że to przekonanie, iż państwo jednolite etniczne jest państwem bardziej spójnym, bezpiecznym -przekonanie, które ja jeszcze pamiętam było wyrażane wprost w podręcznikach do historii w późnym PRL-u- było dosyć powszechne, podzielane chyba przez znaczącą część społeczeństwa.

Panie przewodniczący jutro Marsz na Zgodę, wyjątkowy o tyle w tej historii, pan przypomni jeszcze który? 

Od 2009 roku. 

Czyli 17?

17. W pandemii raz wypadł z kalendarza. 

O.K. Inny niż dotychczasowe, bo tuż po zakończonym Roku Tragedii Górnośląskiej w województwie śląskim. Roku, który nam rozjaśnił tę historię bardziej, wystarczająco, niewystarczająco? Jak pan to ocenia?

To był już drugi taki rok, więc można powiedzieć, że drugi też taki marsz, który może być okazją do posumowania. Z pewnością wiele się wydarzyło, choć trudno mówić o jakiś przełomowych gestach. Na pewno należy tutaj podziękować gospodarzom miejsca. Uporządkowano otoczenie bramy, usunięto -tu też trzeba mówić o pewnym porządku symbolicznym- makietę z tą haniebną zupełnie, niespójną inskrypcją, gdzie była mowa o niemieckim totalitaryzmie i komunistycznym totalitaryzmie -nie wiem kto mógł w ogóle wpaść na taki pomysł żeby użyć takiej kombinacji przymiotników-, więc to oczekiwanie wielu środowisk artykułowane od kiedy ta makieta się pojawiła zostało wreszcie spełnione. 

To są osiągnięcia Roku Tragedii Górnośląskiej w województwie śląskim?

Tak.

Wystarczająco? Więcej niż…

Skromne, one są skromne.

To ja podam jeszcze trzeci, à propos tego co mówił pan wcześniej, pamięta pan uchwałę Sejmiku, później też przyjętą przez Senat i przez Sejm w tej sprawie. 

Tak.

Czy to był przełom? Przypomnimy, nawet sobie znalazłem treść tej uchwały żeby być precyzyjnym. To jest oczywiście tylko jedno zdanie wyjęte z całego kontekstu, ale to jest zdanie, które pytanie czy było przełomem? „Po zakończeniu działań wojennych prześladowania nie ustały, komunistyczne władze Polski Ludowej, które przejęły administrację nad regionem, kontynuowały represje wobec mieszkańców Górnego Śląska”. Później cała reszta tej historii -podkreślam ten kontekst jest znacznie szerszy w samej uchwale- czy to jest przełomowe?

Nie, w moim przekonaniu, tu operujemy w tej logice która została przyjęta, czyli że mamy do czynienia z pewnym zamkniętym rozdziałem, to wszystko byli jacyś bliżej nieokreśleni komuniści.

Chwileczkę, chwileczkę. Nie komuniści. Ja panu powiem, po raz pierwszy w dokumencie parlamentu pojawia się słowo o odpowiedzialności funkcjonariuszy Polski Ludowej. 

Polski Ludowej. Komunistyczne władze. Te władze wówczas były koalicyjne jednak, przypomnę, podczas funkcjonowania tych obozów, więc to też nie jest tak, że możemy całkowicie jakby tę historię odhaczyć i wrzucić do jednego worka z deportacjami do ZSRR czy innymi zbrodniami, które związane były…

Ja myślałem, że sami je wrzuciliście do jednego worka nazywając całość tych wydarzeń, kontinuum pewne, Tragedią Górnośląską?

Z jednej perspektywy oczywiście to jest kontinuum, z drugiej nie, bo mamy innych sprawców. Natomiast proszę zauważyć, że kwestia deportacji do ZSRR, ona znacznie wcześniej stała się jakimś takim przedmiotem publicznego namysłu.

Najłatwiej było się z tym rozprawić. Przecież to jest oczywiste. 

Tak. Do czego zmierzam, ponieważ jakie tutaj widzę niebezpieczeństwo? My cały czas podkreślamy, że to co się wydarzyło wówczas na Górnym Śląsku nie wynikało wprost z ideologii komunistycznej tylko było kwestią pewnej synergii. Z jednej strony brutalność systemu sowieckiego, który był instalowany w Polsce i w innych krajach, które znalazły się w tej sowieckiej strefie wpływów, ale z drugiej strony idee radykalnego nacjonalizmu, który za wzór stawiał państwo jednolite etniczne, jednolite narodowo. Dopiero jakby ta koncepcja, która była podzielana nie tylko przez komunistów, dopiero ona dala podstawy do tego żeby ten aparat represji ukierunkować, wycelować w takie grupy, jak choćby Górnoślązacy i -nazwałbym to- inne ludy pogranicza, bo rzecz jasna ta czystka etniczna dotknęła nie tylko Górnoślązaków. Nawet możemy powiedzieć, że w przypadku takich grup, jak: Mazurzy, Warmiacy, Słowińcy, ta czystka okazała się zdecydowanie bardziej skuteczna, bo po prostu te grupy wyeliminowano z pejzażu Polski.

Panie przewodniczący to jeszcze jedno zdanie podsumowując i marsz i Rok Tragedii Górnośląskiej, to co powinno się zrobić z tą historią -ma pan 10 sekund na to- na Śląsku oczywiście?

Trzeba dokonywać uczciwej diagnozy i wskazywać przyczyny tego, co się wówczas stało. 

To znaczy, że jej nie ma dzisiaj?

Ona jest w książkach historyków, natomiast chodzi o to żeby też zmieniać świadomość społeczną i to nie tylko na Górnym Śląsku, ale w skali ogólnopolskiej. Chodzi o to żeby uczciwie zmierzyć się z historią i nie wyznawać tych teorii, które niestety są tak popularne i są zinstrumentalizowane politycznie, o narodach złych i narodach dobrych, narodach moralnych i narodach niemoralnych, narodach katów i narodach ofiar. To jest niebezpieczne i to w jakimś stopniu wynika z braku uczciwego rozliczenia, bo to może być wykorzystywane, i jest tu i teraz. Wszyscy to widzimy. Widzimy, że ten bębenek narodowej megalomanii jest podbijany.

Na całym świecie. 

Na całym świecie, tak. Tu oczywiście mamy do czynienia z takim zbiegiem okoliczności nieszczęśliwym, że to co w Polsce jakby jest taką nierozliczoną historią, to jeszcze zyskuje dodatkową dynamikę ze względu na to, co się dzieje w skali globalnej.

Panie przewodniczący na sam koniec jeszcze krótka seria pytań. Ustawa o języku śląskim. Prezydent Karol Nawrocki, który ją dostanie za moment na swoje biurko, podpisze czy nie?

Myślę, że zdecydowana większość z nas jest przekonana, że nie podpisze. Ja również.

Co w związku z tym powinno się wydarzyć żeby przynajmniej mieć czyste sumienie? Pytam w imieniu takich ludzi, jak pan, śląskich elit politycznych. Powstał list śląskich naukowców. Coś więcej należałoby zrobić w tej sprawie?

Sądzę, że trzeba się zmierzyć z rzeczywistością i raczej wykorzystać te instrumenty, które już okazywały się jakoś tam skuteczne, czyli zakładając, że dopóki się nie zmieni konfiguracja polityczna, ta ustawa nie przejdzie, stosować inne metody wspierania języka śląskiego. Jak wiadomo ministerstwo przekazało swego czasu środki, bez tego statusu języka regionalnego, więc można, da się. Trzeba po prostu planować działania i zyskiwać w ten sposób dla nich finansowanie, tak żeby śląski mógł się rozwijać, by tego dobra kulturowego nie utracić. 

Jerzy Gorzelik, lider Ruchu Autonomii Śląska dziś w Radia Katowice. Dziękuję bardzo.

Dziękuję.

Miłego dnia, weekendu. Do zobaczenia i do usłyszenia.



Radio Katowice / Audycje / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
 
 
 07:40
 

Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.

Zobacz także Gość Radia Katowice – rozmowa dnia

Autopromocja
Kontakt

Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach
Radio Katowice SPÓŁKA AKCYJNA w likwidacji
ul. Ligonia 29, 40-036 Katowice
tel. +48 32 2005 580, fax +48 32 2005 581
e-mail: sekretariat@radio.katowice.pl
NIP 634-00-20-312
konto: ING BSK SA O/Katowice
IBAN: PL 57 1050 1214 1000 0007 0006 0692
Kod BIC (Swift): INGBPLPW
Redaguje zespół: Redakcja Nowych Mediów
tel. +48 32 2005 525, +48 32 2005 487
e-mail: radio@radio.katowice.pl

Copyright © by Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach Radio Katowice SA          profesjonalne usługi informatyczne