Reklamowana hasłem "Najpiękniejsza miłość w polskim filmie", napisana i wyreżyserowana przez Kazimierza Kutza, "Perła w koronie" miała premierę 27 stycznia 1972 r. W niespełna trzy tygodnie, do 15 lutego na Śląsku obejrzało film 150 tys. widzów. Większą popularność zyskali wcześniej tylko "Krzyżacy" i "Pan Wołodyjowski", czytamy w Dzienniku Zachodnim.
— Ten film dzisiaj ma szczególna wartość. Wszystko w tym filmie co jest śląskie, tego już nie ma. To jest film, który jest wartością już historyczną. nie ma już tych hałd, nie ma tych kopalń, nie ma tych ludzi. To wszystko minęło – wspominał przy okazji cyfrowej rekonstrukcji filmu Kazimierz Kutz.
"Perła w koronie" to osadzona na Górnym Śląsku połowy lat trzydziestych opowieść o wielkiej miłości młodego górniczego małżeństwa, ukazana w tle zwycięskiej walki strajkowej górników. Górnicy na wieść o planowanej likwidacji kopalni "Zygmunt" ogłaszają strajk. Całe rodziny wspierały manifestujących górników.
— Jak gdzieś tam pytają mnie, kim są ci Ślązacy to mówię, że to jest inna rasa. To nie jest Polska, Niemcy. To jest inna rasa, która ma swoją niepowtarzalność, fenomenalną inność. Te moje śląskie filmy dowodzą tego, że aby zrobić dzieło sztuki to musi być materiał, a ten materiał jest w ludziach, to są Ślązacy — mówił w lutym 2018 roku Kazimierz Kutz.
Film "Perła w koronie" otrzymał wiele nagród, m.in. Wielką Nagrodę i nagrodę za reżyserię na MFF w Panamie, nagrodę dla Franciszka Pieczki w Łagowie podczas Lubuskiego Lata Filmowego, czy Złoty Globus na MFF w Mediolanie.
Opracował Ryszard Stotko na podstawie Dziennika Zachodniego.
Więcej w artykule: dziennikzachodni.pl/wyjatkowy-film-o-milosci-i-slasku...
