Jak przypomina historyk Jacek Kachel Żywiecczyzna w czasie potopu szwedzkiego nie uznała władzy króla Karola X Gustawa, w związku z czym najechał ją liczący ponad tysiąc żołnierzy oddział generała Jana Wrzesowicza.
— Pierwszy opór okoliczna ludność stawiła na wałach w dzisiejszej dzielnicy Bielska-Białej Mikuszowicach. W tym starciu Polacy musieli ustąpić:
— Pobyt Szwedów w Żywcu nie trwa długo - mieszczanie z góralami zastosowali bowiem pewien skuteczny fortel, który wypłoszył Wrzesowicza - dodaje Kachel.
O wydarzeniach z tamtych czasów przypomina dziś krzyż stojący w Mikuszowicach wraz ze specjalną tablicą.
Autor: Jarosław Krajewski /abt/
