Należy przestrzegać służb sanitarnych jest jeszcze czas, by zaszczepić się przeciw grypie. Jak mówił w Radiu Katowice Państwowy Wojewódzki Inspektor sanitarny doktor Grzegorz Hudzik w tym sezonie wirusa A(H3N2) nie wyniósł wielkiej zjadliwości.
„Grypa nie została przekazana jeszcze ostatniego słowa, po czym następuje sukcesywny spadek liczby zachorowań. W przypadku wystąpienia jeszcze 23 miesięcy wystąpienia, w 33 już a już w marcu 1756. Tak, że ewidentnie ta liczba spada.”
Nadal groźny jest wirus RSV, który powoduje działanie grypy - dodatek doktora Hudzika.
„Później zaczęliśmy diagnozować, w tej chwili także w testach kombo, ale RSV ma się całkiem dobrze. w przypadku wystąpienia 1837 takich przypadków, w marcu jest 976, więc jako choroba wirusowa – ta przenoszona drogą kropelkową również jest w odwrocie.”
Wirus RSV jest szczególnie groźny dla wcześniaków, niemowląt poniżej 6. miesiąca życia, seniorów powyżej 65. roku życia oraz osób z osłabioną siłą.
dr G. Hudzik (śląski Sanepid): produkujemy na nt. szczepienia dzieci
Państwowa Inspekcja Sanitarna powiadomienie o wejściu od długotrwałych postępowań a wobec rodziców, którzy decydują o tym, że ich dzieci nie zostaną poddane obowiązkowemu szczepieniom. Jak mówił w Radiu Katowice szef śląskiego Sanepidu doktor Grzegorz Hudzik to nadal około 10 procent dzieci, które nie trafiły do gabinetów lekarskich. Lekarze niosący konsekwencje zdrowotne dla rodziców.
„Chcemy ich i wyposażenia im wiedzy. Działają na ma „wyprodukowaniu” jak najwięcej edukatorów, którzy dostarczają tę rzetelną wiedzę. Sprawdzają, jak się rozmowy z rodzicami - tak w szkołach, jak iw placówkach POZ-u.”
Doktor Grzegorz Hudzik dodał, że zasilacze niezależne od dzieci w placówkach takich jak żłobki, przedszkola czy szkoły to wielkie zasilanie dla nich samych.
„Widzimy, co się dzieje, w jaki sposób te choroby się pojawiają, które są wywoływane. Jeśli mamy osobę niezaszczepioną, to jeden z nich stanowi pewnego rodzaju źródło namnażania się tych chorób, które wypływają.”
W walce z antyszczepionkowcami pomoc ma także cyfrowa książeczka szczepień.
Borelioza to choroba, która może być skutecznie leczona antybiotykami - mówił w Radiu Katowice szef śląskiego Sanepidu doktor Grzegorz Hudzik. Kleszcze, które przenoszą bakterie tej choroby, są już aktywne.
„Kleszcze mają się świetnie, jeśli są widoczne, doskonale się adaptują do środowiska, przezywają w ściółce leśnej nawet te ograniczenia temperatury. samica jest w stanie kilkuset tysięcy jajek nakładanych. Tylko przez procent tylko nadzoru, to jednak cały czas kontrolowany w środowisku.”
Lek, który jest uwalniany przez kleszcze jest kleszczowym zapaleniem mózgu. Jest to choroba wirusowa, która niszczy środkowy układ nerwowy.
„Kleszczowe zapalenie mózgu to jest dramatycznie szybko wywołująca się choroba. Brak przyczyn w konsumpcji także kalectwo.”
W cięższych przypadkach choroba może prowadzić do wystąpienia mózgu lub mózgu mózgowo-rdzeniowego oraz nieprawidłowych objawów neurologicznych.
Z doktorem Grzegorzem Hudzikiem rozmawia z Piotrem Pagiełą.
Państwa i moim gościem jest Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Katowicach doktor Grzegorz Hudzik. Dzień dobry panie doktorze.
Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.
Panie doktorze przewrotnie zapytam, już po grypie, COVID-zie, RSV w tym roku czy jeszcze nie?
Grypa nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, aczkolwiek obserwujemy sukcesywny spadek ilości zachorowań, co daj Panie Boże.
Pana szef, doktor Paweł Grzesiowski 18 lutego mówił wtedy, że mamy szczyt zachorowań. To było ponad 430 tysięcy zachorowań od początku sezonu i ponad tysiąc zgonów. Sam pan mówi, że jesteśmy już po szczycie, że ten płaskowyż -jak mówi klasyk- opada.
Tak, dane nam tutaj absolutnie nie kłamią. W styczniu mieliśmy jeszcze 23 tysiące zachorowań, w lutym 33 tysiące, a już w marcu 1756. Ewidentnie ta liczba spada, ale pamiętajmy o przebiegu krzywej epidemii. Mamy oczywiście falę narastania, szczytu, plateau, spadku, ale zdarzają się również tzw. dorzuty w ogonie epidemii. Mogą się pojawić drobne ogniska.
Sezon epidemiczny w przypadku grypy trwa od października do maja.
To fakt. Mamy zimne pory roku w naszych warunkach klimatycznych, ale pamiętajmy bo coraz częściej korzystamy z uroków ciepłych krajów, tam grypa praktycznie rozłożona jest na cały rok.
Grypa to choroba, która może prowadzić do śmierci, szczególnie w przypadku tzw. chorób współistniejących, bo te osoby które je mają są o wiele bardziej narażone na tragiczne skutki.
To prawda. Niestety grypa jest chorobą śmiertelną, to znaczy głównie skutki powikłania tej grypy, mówię tutaj o ciężkich zapaleniach płuc, zapaleniu mięśnia sercowego. Ale faktem jest niezaprzeczalnym, że w 2024 roku 54 osoby zmarły z powodu grypy, w roku ubiegłym (2025) 55 osób pożegnało się ze światem, a szkoda bo mogłyby być to osoby, które zaszczepiły się i mogły łagodniej przechodzić tę chorobę.
Mamy 16 dzień marca. Do końca tzw. sezonu grypowego - do maja jeszcze kilka tygodni. Szczepić się czy nie?
Jestem zwolennikiem tych szczepień. Jeżeli ktoś nie wykonał tych szczepień, zawsze istnieje możliwość przypomnienia naszemu układowi immunologicznemu tej odporności, którą powinien wytworzyć. Jeżeli tylko nie jesteśmy w fazie infekcji i czujemy się dobrze, nie gorączkujemy, warto skorzystać ze szczepienia przeciwko grypie.
A szczepienie przeciwko RSV? W ogóle RSV jest groźniejsze niż grypa w tej chwili?
RSV jest może mniej popularny, może później zaczęliśmy go diagnozować -w tej chwili występuje w testach combo-, ale RSV ma się całkiem nieźle. W lutym mieliśmy 1837 takich przypadków, w marcu jest 976, więc jako choroba wirusowa, ta przenoszona metodą kropelkową również jest w odwrocie, ale właśnie ta wielochorobowość wszystkich tych pacjentów, którzy posiadają tego typu problemy, zachęcałbym do szczepienia przeciwko RSV.
A mamy jakieś skuteczne leki przeciwwirusowe, jeżeli jesteśmy zakażeni?
Są leki przeciwwirusowe, ale one dedykowane jednak są do tych ciężkich postaci i przebiegów zakażenia, o tym decydują lekarze już w bezpośrednim kontakcie.
Panie doktorze – gruźlica, bo to choroba o której chyba zapomnieliśmy, ale ona wcale nie zapomniała o nas.
Niestety tak. Gruźlica pojawia się. W Polsce zaczęła pojawiać się gruźlica wielolekooporna. To jest efekt też potężnej fali migracyjnej z krajów, które mają zdecydowanie gorsze warunki sanitarno-higieniczne i gdzie występowały tego typu schorzenia. Choroba, którą możemy leczyć, aczkolwiek leczenie jest bardzo trudne i skomplikowane. Nakłady finansowe na leczenie wielolekoopornej gruźlicy są duże. My tutaj na ogół kojarzymy gruźlicę z osobą starszą, schorowaną, sponiewieraną przez życie, a tymczasem często są to młode osoby, często nawet młode kobiety w wieku prokreacyjnym jeszcze, tak do 4 roku życia, które niestety taką chorobę mogą nam wnieść.
A szczepienie noworodków jest popularne czy nie?
W tej chwili ze względu na możliwość wykonania diagnostyki, szczególnie tych z niedoborów odporności, nieco nam spadła wszczepialność gruźlicy, ale robimy wszystko żeby jednak utrzymać ten wysoki, ponad dziewięćdziesięciokilkuprocentowy poziom, wtedy ta populacja dzieciaczków będzie chroniona. Chroniona głównie przed rozwojem gruźlicy centralnego systemu nerwowego, bo umówmy się, ta szczepionka nie chroni dorosłych przeciwko gruźlicy, ona ma za zadanie chronić dzieciaki przed kontaktem z prątkiem gruźlicy w swoim środowisku i chronić przed tym najcięższym powikłaniem, które zdarzają się u dzieci.
À propos szczepień, od 5 do 10% dzieci w Polsce, według szacunków Głównego Inspektora Sanitarnego, nie zostało zaszczepionych a nadal mamy obowiązkowe szczepienie dzieci. Jak to jest w ogóle? O co tu chodzi? Dlaczego?
Problem jest zrozumieć rodziców, którzy kochają swoje dzieci i korzystają z różnych nieuprawnionych i niesprawdzonych źródeł informacyjnych, które wyrabiają w nich niechęć do poddawania swoich pociech szczepieniom. Proszę państwa tutaj trudno dyskutować jest z przekonaniem, to tak jakbym namawiał kogoś do zmiany religii. Tu chodzi o przekonanie, chodzi o fakty naukowe, które przemawiają jednak za stosowaniem tych szczepionek. Szczepionki miliony ludzi uratowały. Zdarzają się oczywiście niepożądane odczyny poszczepienne, z którymi walczymy, które cały czas są obserwowane przez producentów żeby jak najlepszy skład szczepionkowy zaproponować, ale naprawdę warto szczepić. Warto sczepić bo chronią przed wieloma ciężkimi chorobami, w tym oczywiście zgonami.
Te szczepienia są obowiązkowe. Wiem, że Sanepid sprawdza karty szczepień. Niech pan powie panie doktorze, co wy jesteście w stanie zrobić takim rodzicom, którzy odmawiają szczepienia swoich dzieci?
Przede wszystkim chcemy przekonać ich i dostarczyć im wiedzy. To wcale nie jest miłe skierowanie takich spraw do egzekwowania administracyjnego, czyli nakładanie kar.
A wie pan ile trwa egzekwowanie administracyjne.
To jest chyba nieskuteczna forma oddziaływania. Bardziej skłonny byłbym do tego żeby naprawdę poświęcić czas, przy czym lekarze tego czasu nie mają, zależy nam na „wyprodukowaniu” większej liczby edukatorów, którzy dostarczą tę rzetelną wiedzę. Ale sprawdzają się nam rozmowy z rodzicami, tak w szkołach na przykład, jak i w placówkach POZ-u, prośby ze strony POZ-ów o jednak wyrównanie czy też uzupełnienie tych szczepień, które dziecko nie otrzymało, bo widzimy co się dzieje, widzimy w jaki sposób te choroby się rozprzestrzeniają, w jakich środowiskach się rozprzestrzeniają. Jeżeli mamy osoby niezaszczepione, to stanowią pewnego rodzaju takie źródło namnażania się tych chorób, których chcielibyśmy się pozbyć.
Czyli co? Trzeba jakiś kij, mimo tej marchewki o której pan mówi, czyli tych rozmów? Jak nie kara administracyjna to co? Mandaty?
Czy to jest dobra forma? Naprawdę nikt nie jest skłonny do nakładania tych mandatów, niemniej jednak dla osób opornych, które nie reagują, które uporczywie odmawiają, to jest niestety tak, jak z przekraczaniem prędkości podczas prowadzenia pojazdów, tutaj nikt nie dyskutuje nad karą nałożoną, a ta kara może być nałożona po wielokroć, jest bolesna i być może tą drogą, aczkolwiek ja nie jestem zwolennikiem właśnie tego typu form działania.
To o kleszczach jeszcze porozmawiajmy, bo sezon w zasadzie się zaczyna. Mieliśmy kilka bardzo ciepłych dni, te które przed nami będą umiarkowanie ciepłe, to znaczy że kleszcze się już pojawiły, a wraz z nimi kolejne przypadki boreliozy i kolejne przypadki odkleszczowego zapalenia mózgu.
Z kleszczowym zapaleniem mózgu i z boreliozą to jest tak, że najwięcej tych efektów i zgłoszeń mamy późną jesienią albo początkiem zimy. Dlaczego? Dlatego dzieje się tak, że kleszcze zakażone czy Borrelią burgdorferi, czyli tą bakterią która powoduje boreliozę, czy też wirusami kleszczowego zapalenia mózgu, uaktywniają się w takim okresie końcówki lata – początku jesieni. A potem mamy tylko efekty i świetnie, jeżeli lekarz wpadnie, że te objawy sugerują właśnie powstawanie czy rozwój choroby. Kleszcze mają się świetnie. Wbrew pozorom są w stanie doskonale adoptować się do środowiska, przeżywają w ściółce leśnej nawet te niskie temperatury. Pamiętajmy, że one walczą z przyrodą w jaki sposób – samica jest w stanie kilka tysięcy jajek złożyć rocznie, chociażby tylko procent przeżył, to jednak cały czas utrzymują się w środowisku. Niestety w części również są zakażone, w przypadku kiedy ukłują człowieka ta transmisja choroby może nastąpić.
W przypadku boreliozy potem już tylko długie leczenie antybiotykiem. W przypadku odkleszczowego zapalenia mózgu można się zaszczepić?
Tak.
To jest trzydawkowa szczepionka.
Kleszczowe zapalenie mózgu, to jest dedykowana szczepionka dla tych wszystkich, którzy kochają spędzać czas na terenach zielonych, w lasach, na łąkach, gdzieś biwakując czy też uprawiając trekking. Zapewnia na pewno ochronę pełną po podaniu trzech dawek i jak najbardziej warto się zaszczepić, tym bardziej, że to właśnie kleszczowe zapalenie mózgu, to jest dramatycznie szybko przebiegająca choroba. Niestety powoduje -w dużym przypadku- również kalectwo.
Doktor Grzegorz Hudzik Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Katowicach był o poranku gościem Radia Katowice. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo i tradycyjnie dużo zdrowia życzę.
Obyśmy zdrowi byli.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
