Czy do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach wpływają informacje o nieprawidłowościach w programie "Czyste Powietrze", choćby w przypadku nadużyć ze strony wykonawców?
O to w porannej rozmowie Radia Katowice będziemy pytać prezesa katowickiego Funduszu Mateusza Pindla. Niedawno jedną z takich spraw zajmował się Sąd Rejonowy w Olsztynie, a jego wyrok część ekspertów oceniła jako przełomowy.
Gościa Radia Katowice będziemy też pytać o "Mikroretencję". To nowy program, który wystartował w poniedziałek. Dowiemy się, do kogo jest skierowany i na jakie środki mogą liczyć beneficjenci.
Zapytamy także o samochody elektryczne i infrastrukturę do ich obsługi. Czy w województwie śląskim jest wystarczająca? Odpowiedzi poszukamy z Mateuszem Pindlem na antenie Radia Katowice i na radio.katowice.pl punktualnie o 7:40.
Zaprasza Łukasz Łaskawiec.
Gościem Radia Katowice jest dziś prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach Mateusz Pindel. Dzień dobry.
Dzień dobry panie redaktorze, dzień dobry słuchaczom Radia Katowice.
Panie prezesie program "Czyste Powietrze" przeszedł w ostatnim czasie spore zawirowania. Chodzi o ostatnie lata. Pod koniec 2024 roku program zawieszono, w ubiegłym roku go wznowiono, ale po wprowadzeniu wielu zmian. Jak dziś wygląda sytuacja w województwie śląskim? Czy beneficjenci mogą spać spokojnie i czy dotacje są wypłacane na bieżąco, bez opóźnień?
Przede wszystkim panie redaktorze warto podkreślić, iż ten program w końcu funkcjonuje tak jak należy i to co pan też powiedział, że beneficjenci mogą spać spokojnie, jeśli zrealizują inwestycję zgodnie z zapisami regulaminu, jak również będą, że tak powiem, słuchać tego, co im doradzają operatorzy gminni. Dzisiaj program "Czyste Powietrze", szczególnie w podwyższonym i najwyższym progu dofinansowania, a więc tam gdzie nasi mieszkańcy są najubożsi, nie byłoby ich normalnie stać na wykonanie tej inwestycji, są wspomagani przez tzw. operatorów gminnych. My ich nazywamy umownie „aniołami stróżami”, którzy pomagają przeprowadzić przez cały proces realizacji inwestycji. Bo przypomnijmy obecnie realizacja inwestycji rozpoczyna się od audytu energetycznego, a więc określenia zapotrzebowania energii cieplnej czy też elektrycznej w domu, później przez proces złożenia wniosku, wybór wykonawcy, sam proces inwestycyjny i na końcu jest wizyta monitorująca na miejscu realizacji, która kończy się protokołem.
Jak długi jest to proces?
Przede wszystkim, jeżeli ktoś korzysta z prefinansowania, czyli zaliczki, ma 120 dni na rozliczenie, a więc tutaj jest ten okres wprost wskazany. Niemniej najważniejsze dla nas jest to, aby ta inwestycja została wykonana w taki sposób, jak została zaplanowana i właśnie końcową wizytą monitorującą, złożeniem wniosku o płatność i wtedy mamy pewność, że środki zostaną bez problemu wypłacone w terminie, tak jak w regulaminie obecnie 60 dni i to jest istotne.
Zmiany w programie "Czyste Powietrze" miały dotyczyć między innymi walki z nadużyciami w tym programie. Głośnym echem ostatnio odbił się wyrok Sądu Rejonowego w Olsztynie. Sąd nakazał tamtejszemu Funduszowi wypłatę dotacji uznając, że urzędnicy nie mogą blokować pieniędzy tylko dlatego, że podejrzewają firmę wykonawczą o zawyżenie cen. Czy katowicki fundusz w jakiś sposób ustosunkuje się do tej sprawy?
Nie chciałbym się wypowiadać o sprawie Funduszu w Olsztynie i też wyroku sądu powszechnego, bo z tym raczej nie można dyskutować. Niemniej warto podkreślić, że jest to wyrok pierwszej instancji. Zapewne Fundusz w Olsztynie będzie apelował w tej sprawie. Niemniej dla nas najważniejsze i najistotniejsze jest to, że prowadzimy wszelkiego rodzaju sprawy indywidualnie, bo to też jest bardzo ważne, bo różny jest stan faktyczny danej sprawy, różny jest etap realizacji.
Ale takie przypadki rozumiem się zdarzają także w katowickim Funduszu?
Samych pozwów - tak, ale też nie zapominajmy o nieprawidłowościach, które miały miejsce i też wiele postępowań i również spraw jest z tym związanych. Bardzo dużo też w mediach się mówiło właśnie o prowadzonym przez prokuraturę europejską postępowaniu w zakresie realizacji programu "Czyste Powietrze". Do naszego Funduszu praktycznie każdego dnia wpływają albo zawiadomienia, albo zapytania w danej sprawie lub też już o samą dokumentację. My jesteśmy w ciągłym zarówno i procesie wyjaśniania, jak i pomagania naszym beneficjentom. Przypomnijmy, w naszym Funduszu od samego -można powiedzieć- początku, kiedy jako pierwsi w skali kraju ogłosiliśmy punkt bezpłatnych porad prawnych dla poszkodowanych beneficjentów, naszych mieszkańców województwa, aby im pomóc właśnie w tej trudnej sytuacji.
Dużo takich osób się zgłasza do tych punktów?
Obecnie już troszeczkę mniej z tego względu, że ten pierwszy natłok, to też się przerodziło…
Już minął.
Tak, natomiast cały czas, na każdym dyżurze praktycznie po 2-3 osoby są, więc dalej jest to zainteresowanie i potrzeba pomocy. Niemniej, tak jak mówię, już bardzo dużo zostało zawiadomień, też przez samych mieszkańców złożone. Są również łączone postępowania przez różne prokuratury w całość, przeciwko danemu procederowi czy nawet danemu wykonawcy, więc w tym zakresie my mieszkańców nie pozostawiliśmy samych.
Panie prezesie zmieniamy temat w naszej rozmowie. Wczoraj ruszył nowy program "Mikroretencja". Dlaczego akurat teraz kładą państwo tak duży nacisk na zatrzymywanie wody w miastach i gminach? Zerknąłem przed naszą rozmową na ostrzeżenia hydrologiczne Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej i okazuje się, że na północy województwa śląskiego od kwietnia występuje susza hydrologiczna.
To też jest panie redaktorze odpowiedź na te apele, które my słyszeliśmy podczas naszych konsultacji i spotkań, ale one wybrzmiewały w skali całego kraju. Nikogo nie trzeba przekonywać, wystarczy popatrzeć za okno, jeżeli chodzi o ostatnie dni a nawet tygodnie i miesiące, susza dawała się we znaki. Jest bardzo duży problem w rolnictwie pod kątem braków opadów, stąd ten program ogólnopolski "Mikroretencja" dla właśnie właścicieli, współwłaścicieli i użytkowników wieczystych domów jednorodzinnych, żeby można było zatrzymać wodę opadową w miejscu jej opadu, magazynować, retencjonować i wykorzystać na przykład do podlewania czy to grządek, czy to swoich upraw na terenie swojej posesji. Co bardzo ważne, można tutaj uzyskać dotację do 8 tysięcy złotych i 90% kosztów inwestycji, ale już zakończonych. To było naszą ideą żeby ten program ogólnopolski był jak najprostszy. Składamy wniosek, który jest zarówno wnioskiem o dofinansowanie, o płatność przedstawiając faktury, przedstawiając zdjęcia, protokoły, rozliczenie, żeby po prostu skrócić drogę do uzyskania dotacji. Najważniejsze jest to, że to są zakończone inwestycje i inwestycje, które zostały zrealizowane po 1lipca 2024. Jeżeli nasi mieszkańcy wykonali takie inwestycje, wpiszą się w regulamin naszego programu –ja tylko przypomnę, że na przykład można uzyskać dofinansowanie do zbiorników nie mniejszych niż 2m3-, zrealizowali i potrafią wykazać się dokumentami, można już składać.
Mogą odzyskać pieniądze.
Dokładnie. To jest refundacja całości inwestycji.
Panie prezesie a czy "Mikroretencję" można będzie łatwo połączyć z dotacjami z „Czystego Powietrza” przy kompleksowej termomodernizacji domu?
Panie redaktorze jasno tutaj trzeba wyjaśnić i rozdzielić. To są zupełnie inne programy i rządzą się swoimi prawami. Składa się dwa oddzielne wnioski, to jest bardzo istotne. Najważniejsze w programie "Mikroretencje" jest to, że z jednej strony zmniejszamy zapotrzebowanie na wodę z sieci i obniżamy rachunki też za to, a wykorzystujemy wodę w miejscu opadu. To jest bardzo istotne bo większość mieszkańców obszarów wiejskich, małych miejscowości już ma takie zbiorniki pomontowane na swoich posesjach i o to w tym wszystkim chodzi żebyśmy właśnie zadbali o tę wodę dzisiaj na przyszłość dla przyszłych pokoleń.
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach wychodzi też naprzeciw przedsiębiorstwom z programem „OZE na start”. O jakie wsparcie mogą ubiegać się właściciele firm i czy zainteresowanie jest duże? Tam między innymi można uzyskać dofinansowanie na samochody elektryczne.
Ten program przede wszystkim panie redaktorze ewaluował bo w naszym Funduszu w Katowicach ładnych parę lat temu on się rozpoczął i nazywał się „50 kW na start”. Obecnie to jest możliwość pozyskania dofinansowania na panele fotowoltaiczne do 100 kW, magazyny energii, pompy ciepła, stacje ładowania pojazdów elektrycznych i wspomniane przez pana samochody elektryczne. Można uzyskać do 100% kosztów inwestycji, w tym do 30% dotacji i resztę u nas preferencyjnej pożyczki lub same 15% dotacji. Nabór już zakończył i przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania bo wpłynęło do naszego Funduszu ponad 300 wniosków na kwotę 25 milionów dotacji i ponad 60 milionów preferencyjnych pożyczek.
Mówimy o odnawialnych źródłach energii, ale też o stacjach ładowania pojazdów elektrycznych i samych pojazdach elektrycznych, więc pytanie do pana, czy infrastruktura do ładowania samochodów elektrycznych w województwie śląskim jest wystarczająca? Zachęca się nas teraz do zakupu samochodów elektrycznych, ale są duże osiedla gdzie takich ładowarek nie ma.
Przecież właśnie chodzi o to żeby te programy uruchamiać. Jest bardzo dużo firm, które pozyskują środki, tworzą tak zwane huby do ładowania pojazdów elektrycznych. Niemniej oczywiście jesteśmy w pewnym procesie, to nie jest tak, że już rynek nasycony i co stacja paliw czy jakieś miejsce i już jest stacja do ładowania. Niemniej jest to na pewno dobry kierunek pod kątem też rozproszonej energetyki, bo pamiętajmy panie redaktorze, że to jest najtańsza energia, która pochodzi ze słońca, którą można pozyskać, zmagazynować i wykorzystać ją. Tutaj bardzo dobrym przykładem są również nasi beneficjenci, którzy od wielu, wielu lat aplikują o środki, na przykład PEC w Bytomiu i wiele, wiele innych mógłbym przykładów takich przedsiębiorców podawać. Ale to też pokazuje, że nie skupiamy się tylko na jednym programie na terenie województwa śląskiego, tylko staramy się objąć wachlarzem pełny pakiet -można powiedzieć- tych problemów, które trzeba rozwiązywać. Oczywiście nie rozwiążemy ich z dnia na dzień jednym programem, ale cykliczne, trwałe uruchamianie tych środków, a co ważniejsze wsłuchiwanie się w głos czy jeszcze są jakieś obszary, które należy objąć wsparciem lub zmodernizować dany program, co właśnie my czynimy, to przynosi największy efekt i dlatego takie liczby wniosków na taką ilość środków do naszego Funduszu wpływają.
I o tych programach czy aktualnych, czy też nowych będziemy w Radiu Katowice informować. A moim i państwa gościem był dziś prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach Mateusz Pindel. Dziękuję za spotkanie i rozmowę.
Dziękuję za rozmowę.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
