Rozmowa dnia z dyrektor NOSPR-u Ewą Bogusz-Moore

W tym sezonie melomani kupili o 10 procent więcej abonamentów, niż rok wcześniej - to oznacza, że jest popyt na Narodową Orkiestrę Symfoniczną Polskiego Radia w Katowicach. Na co mogą liczyć? 

O to pytamy dyrektor NOSPR-u Ewę Bogusz Moore.

[Piotr Pagieła] Państwa i moim gościem jest dyrektor Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach Ewa Bogusz-Moore. Pani dyrektor przywitam się tak: kon'nichiwa.

Arigatō.

Po japońsku bo orkiestra nie tak dawno wróciła z wielkiego tournee po Japonii. Jak było?

Było naprawdę wspaniale. Było to 11 koncertów. Prawie trzy tygodnie w Japonii. Można powiedzieć, że byliśmy chyba pierwszą orkiestrą, która po tak długim okresie pandemii, przyjechała do Japonii. Byliśmy witani bardzo, bardzo gorąco.

Podobno nie chcieli was wypuścić z sal koncertowych.

Rzeczywiście tak było i nasi, już można powiedzieć że fani, czasami jeździli [za nami - przyp. red.].  To robiło na nas niesamowite wrażenie. Były osoby, które przyjeżdżały nie tylko na jeden koncert, ale nawet na trzy albo cztery. Żegnali nas przy autobusach. Mieliśmy takie wielkie napisy: „Brawo”. Było poczucie, że koncerty się naprawdę podobały.

A dziś zaczynacie nowy sezon artystyczny. Będą transparenty: witamy w Polsce, witamy NOSPR?

Zobaczymy. Muszę powiedzieć, że jak wróciliśmy, jak rozpoczęły się próby w NOSPR-ze, to ciepło, które bije zarówno z tego że jesteśmy w Katowicach, w naszym domu, w naszej Sali, [sprawia – przyp. red.], że transparenty nie są potrzebne. To się czuje, że publiczność śląska kocha NOSPR i kocha naszą orkiestrę.

Nie tylko śląska bo na koncerty przyjeżdżają ludzie z całej Polski.

Tak, to się zgadza.

Pani dyrektor jedna z gazet napisała, w dzisiejszym wydaniu papierowym a wczorajszym internetowym, że popyt na Narodową Orkiestrę Symfoniczną Polskiego Radia jest wielki a wskazuje na to fakt, że melomani kupili o 10% abonamentów więcej, niż rok wcześniej. Taka muzyka jest potrzebna.

Jest potrzebna. Czasy mamy trudne. My to naprawdę doceniamy, że w momencie kiedy każdy z nas liczy każdą złotówkę, jesteśmy potrzebni. To wyraża się właśnie w tym, że abonamenty są kupowane i ta publiczność przychodzi do NOSPR-u.

O tych złotówkach jeszcze porozmawiamy na koniec. Dziś inauguracja sezonu. Koncert, można by tak powiedzieć, wielki koncert.

Wielki koncert, zagramy między innymi I Symfonię Brahmsa, swoją drogą to jest symfonia którą też graliśmy w Japonii. Rozpoczynamy kolejną podróż. Przyjechaliśmy do domu z jednej podróży, zaczynamy kolejną. Sezon, który można opisać, jako takie plamy dźwiękowe, ale też takie głębsze zanurzenie się w muzykę danego kompozytora.

I w tym sezonie będzie to Brahms.

Będzie to Brahms, ale w tym sezonie mamy również koncert, który jest poświęcony muzyce Césarego Francka, mamy też koncert Bacha -to jeden z Poranków, na który naprawdę bardzo serdecznie zapraszam- mamy Mozarta, więc ta różnorodność, jak zawsze, jest obecna, ale są też takie momenty, w których rzeczywiście można się troszeczkę głębiej zanurzyć w muzyce danego kompozytora.

Pani dyrektor 13 stycznia przyszłego roku to ważna data dla NOSPR-u.

Bardzo ważna i jak ktoś mnie jeszcze raz zapyta: „Ale mam nadzieję że to nie jest piątek”... Tak jest to piątek.

Ale to nic nie znaczy.

Nic nie znaczy bo dla nas to będzie wspaniały, szczęśliwy piątek, gdyż to będzie dzień w którym zabrzmią, po raz pierwszy oficjalnie, nasze organy, które budujemy już od wielu, wielu lat.

Te organy to będą jedne z najnowocześniejszych na świecie? W Polsce chyba najnowocześniejsze?

Powiedziałabym, że jedne z największych w salach koncertowych. Organy, które się znajdują w kościołach, a te które są w salach koncertowych, mają trochę inne gabaryty i różni je miejsce, to co się dzieje z dźwiękiem. Mam nadzieję że nasze, monumentalne organy, będą jednym z wspanialej brzmiących instrumentów. Pozwoli nam to również włączyć [do repertuaru – przyp. red.] utwory, które wymagają właśnie tego a nie innego instrumentu. Zapraszam bardzo serdecznie na inaugurację tego instrumentu, która będzie miała 13 stycznia. Bilety będą. Proszę śledzić [naszą stronę internetową – przyp. red.], bo już część biletów uruchomiliśmy i sprzedały się w ciągu jednego dnia.

Trudno kupić.

Trudno, ale one się rzeczywiście będą pojawiały. Chcemy też robić różne konkursy żeby zachęcać ludzi do tego żeby przyszli i żeby każdy miał okazję zobaczyć ten instrument.

Pani dyrektor nowy sezon to też Festiwal Prawykonań w marcu, a w maju Festiwal Katowice Kultura Natura. W to się również włączacie.

Tak. Zawsze mam wrażenie, że ten poprzedni sezon, to był taki już [wspaniały – przyp. red.], tyle się działo, i tyle wspaniałych orkiestr było, i wychodzi na to, że kolejny sezon jest jeszcze bardziej bogaty. Powraca Festiwal Prawykonań, to jest marzec. W maju Festiwal Katowice Kultura Natura, tutaj program będziemy ogłaszać w grudniu. Idziemy takimi cyklami, żeby nie zasypać tą informacją, i żeby rzeczywiście powoli przechodzić sobie przez ten sezon i chodzić na koncerty.

Ale NOSPR to nie tylko wielka poważna muzyka, ale czasem również jazz.

Tak, seria jazzowa nam się naprawdę świetnie rozwija, co również nie powinno dziwić bo w końcu tradycja jazzu jest bardzo mocno osadzona w Katowicach. Tutaj znowu odsyłam do strony bo tych koncertów jest dużo. Wspaniali artyści i na pewno każdy znajdzie dla siebie coś ciekawego. Również zapraszam żeby rodzice popatrzyli sobie na nasze programy edukacyjne, i różne warsztaty czy koncerty. Czasu mamy mało, ale można go również spędzić z dziećmi w NOSPR-ze.

Pani dyrektor to jeszcze dwa pytania. Oba trudne. Pierwsze pytanie o to czy są już przymiarki do nowego dyrektora muzycznego?

Są.

Bo Lawrence Foster będzie ostatni sezon prawda?

Tak. Przed nami ostatni sezon z Lary’m. Oczywiście nasza współpraca i nasza relacja się nie zakończy na tym sezonie. Nawet to nie są przymiarki. Jesteśmy już bardzo, bardzo blisko. Relacje budujemy, ale jeszcze to nie jest ten moment, kiedy moglibyśmy oficjalnie powiedzieć [kto będzie nowym dyrektorem artystycznym NOPSR – przyp. red]. W sumie to jest jeszcze ten moment kiedy się cieszymy, że mamy jeszcze Lary’ego ze sobą.

Nie powie pani?

Nie powiem.

Nie da się pani namówić?

Nie.

To jeszcze jedna sprawa na sam koniec. Pani dyrektor czasy mamy jakie mamy. Ceny prądu idą w górę, ceny ogrzewania idą w górę. Nie boi się pani takiej sytuacji, że kasa NOPSR-u w pewnym momencie zacznie świecić pustkami a pani będzie musiała powiesić karteczkę z napisem: z powodu braku pieniędzy nie działamy. Ja wiem, było o tym 10% wzroście zainteresowania.

Publiczność rzeczywiście nas tutaj wspiera. Nie ukrywam, że czasy są trudne. Tak samo dotyczy to nas. Taki budynek duży jak mamy, to koszty można sobie pomnożyć. One nam bardzo, bardzo wzrastają. Czy się boję? Oczywiście. Z troską patrzę na to co będzie w następnym roku i jak sobie poradzimy, ale czy w ogóle myślę, że taki moment zamknięcia mógłby nastąpić, to nie. Robimy oczywiście oszczędności. Może być trochę mniej świateł. Nie zamykamy się tylko po prostu oszczędzamy.

Albo trochę chłodniej.

Albo troszkę chłodniej.

Muzykom to nie przeszkadza, że będzie o 1-2 stopnie chłodniej?

To nie będzie aż tak chłodno. Odpowiednia temperatura, ale będziemy starali się oszczędzać, jak każdy z nas.

Czego życzy się muzykom u progu nowego sezonu?

Często się mówi połamania smyczka albo batuty, ale mamy nadzieję, że niczego nie będziemy łamali, tylko - dobrego sezonu.

W takim razie dobrego sezonu i dużo zdrowia dla całej Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia i wszystkich pracowników tej instytucji. Ewa Bogusz-Moore, dyrektor NOSPR-u była dziś gościem Radia Katowice. Dziękuję bardzo.

Dziękuję bardzo i zapraszam do NOSPR-u.


Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.

Gość Radia Katowice – rozmowa dnia