Pierw do urny, potem na szlak

Pierw do urny, potem może na szlak.

Niewielu turystów zdecydowało się dziś wyjść na wycieczki w góry.

— Na razie w Beskidach ruch minimalny — powiedział Dariusz Kubala, ratownik dyżurny beskidzkiej grupy GOPR.


W Beskidach jest bezpiecznie. W ciągu ostatnich 24 godzin ratownicy nie prowadzili żadnej akcji ratunkowej.

Autor: Łukasz Kwaśny