Po zaostrzeniu kar za akty agresji wobec medyków, ataków fizycznych na ratowników medycznych jest mniej — ocenił w Radiu Katowice prof. Klaudiusz Nadolny, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach. Przyznał jednak, że nadal "na porządku dziennym" jest agresja słowna wobec osób niosących pomoc innym. — Patrząc na historię i analizy, której dokonaliśmy w ostatnim czasie, ważna jest kwestia nieuchronności kary i faktycznej kary — stwierdził gość rozgłośni.
Nowe przepisy weszły w życie na początku 2026 roku. Przewidują karę do 5 lat więzienia za atak na ratownika medycznego, policjanta, strażaka czy strażnika miejskiego.
— W ostatnich latach niestety odnotowaliśmy dużo przypadków agresji słownej, ale też niestety agresji fizycznej, łącznie z tym morderstwem ratownika medycznego w zeszłym roku w styczniu (w Siedlcach — przyp. red.) — zwrócił uwagę prof. Klaudiusz Nadolny w rozmowie z Pawłem Nadrowskim. Przypomniał jednocześnie, że po wejściu w życie nowych przepisów zespoły ratownictwa medycznego w całym kraju otrzymały specjalne, nożoodporne szpikulcoodporne kamizelki.
Dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach przyznał, że przypadki agresji fizycznej nadal są odnotowywane, ale nastąpił ich spadek.
— Jeśli chodzi o ataki fizyczne na medyków, jest ich mniej po apogeum w 2025 roku. Natomiast jeśli chodzi o agresję słowną, nadal jest ona na porządku dziennym. Oczywiście dostosowujemy się do tego, szkolimy się, wyposażamy w sprzęt, zwiększamy liczbę osób w zespole ratownictwa medycznego — wymieniał gość Radia Katowice.
Prof. Klaudiusz Nadolny stwierdził, że przydatne w zmniejszaniu zjawiska agresji wobec medyków byłyby kampanie społeczne.
— Informujące po co jest system ratownictwa medycznego, po co są medycy i do czego jesteśmy. My ratujemy zdrowie i życie ludzkie. Powinno się nas w szczególności chronić, a nie jeszcze atakować i to w trakcie udzielania komuś pomocy medycznej. Tylko w 2025 roku w Polsce było ponad 3 miliony 300 tysięcy interwencji medycznych. To ogrom pracy wszystkich medyków w Polsce w ramach systemu państwowego ratownictwa medycznego — podkreślił dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach.
Prof. Nadolny ocenił, że aktualnie obowiązujące przepisy w zakresie kary są wystarczające, ale problemem jest kwestia nieuchronności kary.
— Niestety, mieliśmy bardzo dużo przykładów, gdzie po ataku na medyka, ratownika medycznego, wyroki sądowe są później przez nas nieakceptowalne — mówił gość Radia Katowice. — Powoływanie się na okoliczności łagodzące, że pacjent był pod wpływem alkoholu albo pod wpływem narkotyków i do końca nie wiedział, co się dzieje i co robi. To kompletnie nie jest dla nas elementem łagodzącym, a wręcz przeciwnie. Jako medycy i środowisko chcielibyśmy, aby te kary były egzekwowane. Mało tego, po takim przypadku i uprawomocnieniu się wyroku, żeby to było nagłaśniane medialnie. Nie tylko, aby media nagłaśniały przypadki, kiedy dochodzi do ataku, ale też w późniejszym czasie, kiedy dochodzi do wyroku — dodał dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach.
WPR w Katowicach zabiega o certyfikację międzynarodowych instytucji. "Pod koniec września pierwsze kursy przygotowawcze"
Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Katowicach stara się o certyfikację międzynarodowych instytucji. Profesor Klaudiusz Nadolny wyjaśniał na antenie Radia Katowice, że pozwoli to na prowadzenie szkoleń w różnym zakresie, których dyplom będzie uznawany na całym świecie.
— Chcemy, aby taki ośrodek w Polsce powstał. Na koniec września mamy już zaplanowane pierwsze kursy przygotowawcze. Osobiście widzę tu bardzo duże zadanie dysponentów ratownictwa medycznego, Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w szczególności jako największego dysponenta ratunkowego w Katowicach, właśnie w zakresie przygotowania z medycyny pola walki, z medycyny taktycznej, obrony cywilnej. Ważnym elementem jest też współpraca między służbami i instytucjami — stwierdził prof. Nadolny.
Gość rozgłośni szacuje, że proces certyfikacji może potrwać kilka miesięcy.
— Patrząc na przeszłość, to około 5-6 miesięcy, jeśli wszystko przejdzie pomyślnie. Musimy wyszkolić swoich instruktorów — powiedział dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach.
Na rozmowę zaprasza Paweł Nadrowski.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
