30 lat więzienia dla Tomasza J. za zabójstwo księdza Grzegorza Dymka.
Sąd Apelacyjny w Katowicach zaostrzył tym samym karę wymierzoną mężczyźnie w pierwszej instancji. Wcześniej został skazany na 20 lat więzienia.
— Oskarżony przewidywał, że ksiądz może umrzeć i godził się na taki skutek — mówił sędzia Gwidon Jaworski.
Do zabójstwa doszło w lutym ubiegłego roku na plebanii w Kłobucku. Prokuratura domagała się dla sprawcy dożywocia, obrona – uniewinnienia od zarzutu zabójstwa. Ostatecznie sąd zaostrzył karę.
— Cieszymy się z wyroku — mówi prokurator Prokuratury Rejonowej w Częstochowie Aleksander Piekacz.
Na sali rozpraw obecny był brat zamordowanego księdza, Andrzej Dymek, który po ogłoszeniu wyroku nie krył emocji.
Wyrok jest prawomocny, stronom przysługuje jednak prawo do wniesienia kasacji do Sądu Najwyższego.
— Zobaczymy, czy skorzystamy z takiej możliwości — przekazał adwokat skazanego, Rafał Kowalski.
Tomasz J. został skazany za zabójstwo proboszcza parafii w Kłobucku. W lutym ubiegłego roku zaatakował księdza na plebanii, skrępował mu ręce i owinął głowę folią. Duchowny zmarł w wyniku uduszenia.
Autorka: Eliza Megger /rs/
