Radio Katowice
Radio Katowice / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Rozmowa Dnia z szefem Śląskiej Izby Lekarskiej Przemysławem Rosakiem
18.03.2026
07:40:00

fot. Mateusz Franczyk

Dyrektorzy szpitali zostali doprowadzeni do sytuacji, kiedy musieli wyjść na ulicę. To sytuacja niedopuszczalna — ocenił w Radiu Katowice nowy prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach dr Przemysław Rosak. Podkreślił, że szpitale zadłużają się, ponieważ Narodowy Fundusz Zdrowia również jest zadłużony. 

Na początku marca dyrektorzy szpitali powiatowych protestowali przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia. Oczekują oni pilnych działań naprawczych i wsparcia finansowego dla zadłużonych lecznic. Dr Przemysław Rosak wskazał, że zła sytuacja finansowa części szpitali była sygnalizowana już pod koniec 2025 roku.

Nie jest zaskoczeniem to, co dziś się dzieje. Już na przełomie października-listopada 2025 roku były mocne sygnały, że NFZ nie ma środków na to, by wypłacić nadlimity, a nawet procedury limitowane. Mamy obecnie połowę marca i dalej brak środków do wypłaty tych procedur — powiedział dr Rosak w rozmowie z Pawłem Nadrowskim. 

Szpitale zadłużają się, ponieważ Narodowy Fundusz Zdrowia jest zadłużony. To powoduje, że jeśli nie ma środków, brakuje płynności finansowej. Dyrektorzy szpitali nie mają innego wyjścia jak pracować dalej. Każdy przedsiębiorca, jeśli nie otrzymuje kolejnych środków, zatrzymuje firmę i nie zadłuża jej albo bierze kredyt. Dyrektorzy szpitali nie mają takiej możliwości. Jeśli zamykaliby szpitale w momencie, kiedy przestają być finansowani, to na poziomie ostatniego kwartału szpitale miałyby zamknięte drzwi. Czekałyby do stycznia, żeby ruszyć z nowym finansowaniem — ocenił prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach. 

Dr Przemysław Rosak podkreślił, że lekarze w szpitalach pracują nieustannie, ratując zdrowie i życie pacjentów, co powoduje automatyczne zadłużenie.

Popatrzmy na to pod względem finansowym. Na dzień dzisiejszy mamy ok. 5 mld zł, które nie zostały wypłacone szpitalom. Zadłużenie szpitali jest na poziomie 25 mld zł. Czyli mówimy o kwocie 30 mld zł, które mogłyby naprawić sytuację w szpitalach powiatowych, a z dnia na dzień jesteśmy w stanie znaleźć nagle 200 mld zł na potrzeby obronne. To jest sytuacja kuriozalna i niedopuszczalna — ocenił gość Radia Katowice.

Prezes ORL w Katowicach: największą bolączką ochrony zdrowia jest brak jedności w środowisku lekarskim

Dr Przemysław Rosak ocenił, że największą bolączką ochrony zdrowia jest brak jedności w środowisku lekarskim. — Od blisko 4 lat obserwujemy konflikt pomiędzy Naczelną Izbą Lekarską a okręgami w poszczególnych województwach. To powoduje, że nasz głos nie jest słyszalny i nie jest tak mocny, jak powinien być. Uważam, że teraz jest idealny czas na to, aby zacząć od pracy w poszczególnych okręgach, wypracować konkretne stanowiska wynikające z realnych potrzeb lekarzy pracujących w terenie. Dlatego chcę zacząć naszą nową kadencję od tego, żeby przede wszystkim dowiedzieć się jakie problemy mają nasi lekarze i lekarze dentyści — mówił gość Radia Katowice.

Jeśli te wszystkie problemy zdefiniujemy i będziemy w stanie je przedyskutować u nas na miejscu, a to samo zrobią moi przyjaciele wybrani w poszczególnych okręgach w Polsce, będziemy w stanie to stanowisko wypracować wspólnie i przekazać do Naczelnej Izby Lekarskiej. Mam nadzieję, że to stanowisko z NIL będzie skutecznie przekazywane do Ministerstwa Zdrowia. Wtedy jest szansa na to, żeby zmienić system ochrony zdrowia i wyeliminować bolączki — powiedział prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach. 

Dr Rosak jest pierwszym lekarzem dentystą pełniącym funkcję prezesa ORL w Śląskiej Izbie Lekarskiej. Wybrano go 13 marca br. na kadencję trwającą 4 lata. Gość rozgłośni powiedział, że jego celem jest połączenie interesów młodych medyków z doświadczeniem starszych lekarzy.

Zacząłem od tego, by zbudować zespół, który ma być mocno reprezentowany przez młode pokolenie. Udało mi się przekonać delegatki i delegatów na okręgowym zjeździe lekarzy, abyśmy otworzyli się na młode pokolenie lekarzy. Żebyśmy zaprosili do współdecydowania o sprawach ważnych dla lekarzy również tych, którzy reprezentują najmłodsze pokolenie, a więc tych na pierwszej linii jeśli chodzi o pracę w szpitalach, w dużych jednostkach, na etapach rezydentur i szkolenia. Chcę ten zespół budować w oparciu o doświadczenie naszych seniorów. Doświadczenie i praktykę tych, którzy budowali samorząd. Tak, żebyśmy wzajemnie uzupełniając dużą energię młodych i doświadczenie starszych kolegów mieli silny zespół, który potrafi wspólnym głosem mówić mocno na tle ogólnopolskim — powiedział gość Radia Katowice.

Rozmowę przeprowadził Paweł Nadrowski.


Gościem Radia Katowice jest doktor Przemysław Rosak nowy prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach. Dzień dobry panie doktorze.

Witam serdecznie panie redaktorze, witam państwa.

Pierwszy lekarz dentysta pełniący tę funkcję w Śląskiej Izbie Lekarskiej. Jak pan się odnajduje w nowej roli po tych kilku dniach?

Faktycznie pierwszy raz w historii ma miejsce taka sytuacja, gdzie liderem Śląskiej Izby Lekarskiej, czyli drugiej co do wielkości w Polsce, zostaje lekarz dentysta. Jest to sytuacja dla mnie zupełnie nowa, próbuję się odnaleźć w tej sytuacji. Nie jest łatwo bo od razu na głęboką wodę musiałem wejść i każdego dnia jest bardzo duża ilość spraw, którym postawić czoło. Generalnie jest to sytuacja, w której -czy to lekarz dentysta, czy chirurg, czy ginekolog- potrzebne jest odpowiednie przywództwo by poprowadzić wspólnie cały samorząd przez kolejne cztery lata.

Panie prezesie jaka jest pana wizja na Śląską Izbę Lekarską? Jakie główne cele ma pan na najbliższe cztery lata?

Zacząłem od tego by zbudować zespół, który ma być mocno reprezentowany przez młode pokolenie. Udało mi się przekonać delegatki i delegatów na Zjeździe Lekarzy Okręgowym żebyśmy otworzyli się na młode pokolenie lekarzy, żebyśmy zaprosili do współdecydowania o sprawach ważnych dla lekarzy też tych, którzy reprezentują najmłodsze pokolenie, a więc tych którzy są na pierwszej linii frontu, jak chodzi o pracę w szpitalach, jak chodzi o pracę w dużych jednostkach na etapach rezydentur, na etapach szkolenia. Chcę ten zespół budować w oparciu o doświadczenie naszych seniorów, doświadczonych praktyków, tych którzy budowali samorząd, tak żebyśmy wzajemnie uzupełniając dużą energię młodych i doświadczenie starszych kolegów mieli silny zespół, który potrafi wspólnym głosem mówić mocno na tle ogólnopolskim.

Pana okiem jaka obecnie jest sytuacja w ochronie zdrowia? Jakie są jej największe bolączki?

Największą bolączką w ochronie zdrowia jest brak jedności w środowisku lekarskim. Od blisko czterech lat obserwujemy konflikt na linii Naczelna Izba Lekarska a Okręgi w poszczególnych województwach. To powoduje, że nasz głos nie jest słyszalny i nie jest tak mocny, jak powinien być. Uważam, że teraz jest idealny czas na to, by zacząć od pracy w poszczególnych Okręgach, wypracowywać konkretne stanowiska, które wynikają z realnych potrzeb naszych lekarzy pracujących w terenie. Dlatego chcę zacząć tę naszą nową kadencję od tego żeby przede wszystkim dowiedzieć się, jakie problemy mają nasi lekarze i lekarze dentyści, wysłuchać tych problemów, wysłuchać pełnej krytyki. Jestem gotów na tę krytykę, zarówno pod względem samorządu tutaj na miejscu, u nas na Śląsku, jak i pod względem systemu ochrony zdrowia. Jeśli te wszystkie problemy zdefiniujemy i będziemy w stanie je przedyskutować tu nas na miejscu, a to samo zrobią moi przyjaciele wybrani w poszczególnych okręgach w Polsce, którzy wybierają się w najbliższych dniach, będziemy w stanie to stanowisko wypracować wspólnie i przekazać Naczelnej Izbie Lekarskiej. Mam nadzieję, że to stanowisko z Naczelnej Izby Lekarskiej będzie skutecznie przekazywane do ministerstwa zdrowia. Wtedy jest szansa na to żebyśmy mieli realny wpływ na to żeby zmienić system ochrony zdrowia i wyeliminować te bolączki, o których pan redaktor mówi.

A jeżeli chodzi o system ochrony zdrowia, to na początku marca dyrektorzy szpitali powiatowych protestowali przed siedzibą ministerstwa zdrowia. Nie da się ukryć, że sytuacja finansowa wielu tych placówek nie jest najlepsza. Dyrektorzy szpitali oczekują pilnych działań naprawczych i wsparcia finansowego dla zadłużonych lecznic. Czy wierzy pan w to panie doktorze, że znajdzie się jakieś rozwiązanie, które zostanie wprowadzone w miarę skutecznie?

To jest sytuacja, która była sygnalizowana już z końcem 2025 roku. To nie jest zaskoczenie, co dziś się dzieje. Dlatego, że już na poziomie października-listopada 2025 były mocne sygnały, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie ma środków na to by wypłacić za nadlimity, a nawet procedury limitowane. Mamy obecnie połowę marca i dalej brak środków do wypłaty tych procedur. Szpitale zadłużają się ponieważ Narodowy Fundusz Zdrowia jest zadłużony, a to powoduje, że jeżeli nie ma środków, brakuje płynności finansowej. Dyrektorzy szpitali nie mają innego wyjścia jak pracować dalej. Każdy przedsiębiorca, jeśli nie otrzymuje kolejnych środków, zatrzymuje firmę, nie zadłuża jej, albo bierze kredyt. Natomiast dyrektorzy szpitali nie mają takiej możliwości. Jeśli zamkną szpitale w momencie kiedy przestaną być finansowani, to oznaczałoby że na poziomie końca roku, ostatniego kwartału, szpitale powinny mieć zamknięte drzwi. Wtedy by się nie zadłużały. Poczekaliby do stycznia żeby ruszyć z nowym finansowaniem. W szpitalach lekarze dalej pracują i dalej ratują zdrowie i życie naszych pacjentów, w związku z czym powoduje to automatyczne zadłużenie i to zadłużenie trwa. Dyrektorzy szpitali zostali doprowadzeni do takiej sytuacji kiedy musieli wyjść na ulicę. Sytuacja niedopuszczalna. Popatrzmy na to pod względem finansowym. Na dziś mamy około 5 miliardów złotych, które nie zostały wypłacone szpitalom, zadłużenie szpitali jest na poziomie 25 miliardów, czyli mówimy o kwocie 30 miliardów złotych, które mogłyby naprawić sytuację w szpitalach powiatowych. A z dnia na dzień jesteśmy w stanie znaleźć nagle 200 miliardów na potrzeby obronne, więc jest to taka sytuacja kuriozalna i właściwie niedopuszczalna.

W temacie finansów zostając, bo od 1 lipca wynagrodzenia w ochronie zdrowia wzrosną i podwyżka płac minimalnych wyniesie niecałe 9%. Pojawiała się propozycja żeby podwyżki przesunąć na styczeń, ale związki zawodowe były przeciwko tym zmianom, z kolei przedstawiciele pracodawców zwracają uwagę, że finansowanie podwyżek w wycenie świadczeń, nie wystarcza na pokrycie ich kosztów. Czy to nie jest trochę tak, że na cokolwiek się nie zdecydujemy w tej sytuacji, to będzie to złe rozwiązanie dla którejś ze stron?

Dokładnie tak jest. Pracodawcy patrzą pod kątem prowadzenia firmy, czyli szpitala. W ich interesie jest żeby nie generować kosztów. Natomiast pracownicy patrzą pod kątem swoich wynagrodzeń miesięcznych, utrzymania swoich rodzin, swoich dzieci. Jeśli ma się to odbyć kosztem pracowników – są niezadowoleni. To jest zrozumiałe. To jest sytuacja, która nie jest kompromisowa bo jest zła dla jednej lub dla drugiej strony.

Panie doktorze czytałem, że promuje pan aktywność i kondycję fizyczną wśród medyków, a jak wygląda sytuacja z kondycją psychiczną? Pytam bo pod koniec zeszłego roku Urszula Szybowicz prezes Fundacji „Nie widać po mnie” przedstawiła dane, z których wynika że 41% medyków chciałoby zmienić miejsce pracy albo odejść z zawodu ze względu na trudne warunki pracy, przeciążenie czy agresję pacjentów. Czemu jest tak źle, jeżeli chodzi o te liczbowe dane?

Myślę, że to są bardzo dobre badania, które pięknie uwidoczniają realną sytuację w systemie ochrony zdrowia, jak chodzi o stan psychiczny naszych lekarzy, a zwłaszcza tych młodszych lekarzy. Dlatego, że starsi koledzy już są nauczeni pracy i dla nich normalnym jest pracować tak dużo na kilku etatach, tak ogromną ilość godzin, na takiej dużej ilości dyżurów, nawet dyżurów weekendowych, kosztem życia rodzinnego i czasu wolnego. W ostatnich czterech latach promowałem mocno sportowy, aktywny tryb życia, właśnie po to by znaleźć czas na integrację, na odskocznię od życia zawodowego. Nowe pokolenie lekarzy uczy nas, uczy mnie i uczy starszych, jak należy żyć. Nie tylko pracą człowiek żyje. Ci młodzi ludzie, młodzi lekarze i lekarze dentyści, zwracają uwagę na jedną podstawową rzecz, dla nich istotnym jest tak zwany life balance, czyli chcą mieć równowagę między pracą a czasem wolnym. My, starsi lekarze i ci w średnim wieku, nie potrafimy tego za bardzo zrozumieć, bo zbyt długo już pracujemy w rytmie tak dużym. To obciążenie kończy się wielkim obciążeniem psychicznym. Teraz jeśli młodzi lekarze wchodzą do systemu i widzą, że tak dużo muszą pracować, zastanawiają się nad sensem tej pracy. Jaki jest sens pracować tak dużo, skoro ja nie mam życia wolnego dla siebie? Jeśli tego nie zmienimy w systemie zdrowia, nie pójdziemy w kierunku takim, jak na Zachodzie to wygląda, czyli lekarz pracujący powiedzmy w jednym miejscu pracy, ale godnie zarabiający, to będziemy mieli kłopot z kadrami.

Panie prezesie chciałbym jeszcze poprosić o komentarz do bieżącej sytuacji. W tym tygodniu odbyła się rozprawa odwoławcza w Sądzie Okręgowym w Katowicach. Tutaj chodzi o sprawę mężczyzny, który stosował pseudomedyczne terapie wobec dwóch kobiet. Te panie za jego namową zrezygnowały z leczenia onkologicznego a następnie zmarły. Czy Śląska Izba Lekarska może coś zrobić żeby takim sytuacjom zapobiegać albo je ograniczać? Zastanawiam się, kampania uświadamiająca czy coś takiego?

Myślę, że sama kampania uświadamiająca, to już jest dzisiaj trochę za mało. Potrzebujmy bardziej zdecydowanych kroków. Wybory mieliśmy w ostatni weekend, a w pierwszym dniu pracy na moim biurku jedno z pierwszych pism, z którym musiałem się zapoznać, to była sprawa bardzo podobna do tej, o której pan redaktor mówi. Osoba, która podaje się za lekarza, wykonuje zabiegi kosmetologiczne i mamy zgłoszenie przez osobę, która była na tych usługach i ma podejrzenie czy w ogóle ta wykonująca ten zawód jest lekarzem. Rolą Izby Lekarskiej, rolą samorządu lekarskiego jest chronić lekarzy i chronić ich dobre imię. Wszystkie zabiegi paramedyczne, które nie mają nic wspólnego z medycyną, współczesną medycyną, muszą być w określony sposób i konkretny sposób napiętnowane. Nie możemy dopuszczać do sytuacji żeby ludzie nieświadomie korzystali z tych usług ryzykując swoje życie.

Gościem Radia Katowice był doktor Przemysław Rosak nowy prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach. Dziękuję bardzo.

Dziękuję serdecznie.



Radio Katowice / Audycje / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
 
 
 07:40
 

Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.

Zobacz także Gość Radia Katowice – rozmowa dnia

Autopromocja
Kontakt

Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach
Radio Katowice SPÓŁKA AKCYJNA w likwidacji
ul. Ligonia 29, 40-036 Katowice
tel. +48 32 2005 580, fax +48 32 2005 581
e-mail: sekretariat@radio.katowice.pl
NIP 634-00-20-312
konto: ING BSK SA O/Katowice
IBAN: PL 57 1050 1214 1000 0007 0006 0692
Kod BIC (Swift): INGBPLPW
Redaguje zespół: Redakcja Nowych Mediów
tel. +48 32 2005 525, +48 32 2005 487
e-mail: radio@radio.katowice.pl

Copyright © by Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach Radio Katowice SA          profesjonalne usługi informatyczne