Borys Budka zrezygnował z kandydowania na szefa Platformy Obywatelskiej.
Były minister sprawiedliwości wyraził poparcie dla Grzegorza Schetyny. Budka tłumaczy swoją decyzję troską o los Platformy.
Grzegorz Schetyna zapowiada, że jego celem jest zjednoczenie i umocnienie partii, tak, by stanowiła silną opozycję wobec Prawa i Sprawiedliwości.
Wybory na szefa Platformy Obywatelskiej odbędą się na początku przyszłego roku.
— Polska znajduje się w kryzysie konstytucyjnym — tak Borys Budka skomentował zaprzysiężenie sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez prezydenta Andrzeja Dudę.
Poseł wraz z Grzegorzem Schetyną mówili dzisiaj w Katowicach o konieczności utworzenia silnej opozycji, która będzie w stanie skutecznie walczyć z dotychczasową polityką Prawa i Sprawiedliwości.
— Doszło do tego, że musimy walczyć o podstawowe prawa i demokrację — mówi Budka.
W trakcie politycznej dyskusji nad decyzją prezydenta Andrzeja Dudy pojawiły się głosy, że powinien on zostać postawiony przed Trybunałem Stanu.
— Nie wykluczamy takiego posunięcia, choć na razie to ostateczność — mówi Grzegorz Schetyna z Platformy Obywatelskiej.
Zmiany, które próbuje wprowadzić Prawo i Sprawiedliwość, ograniczają wolność jednostki i instytucji publicznych.
— Nie zgodzimy się na takie działania — dodaje Schetyna.
Jak zapowiadają politycy Platformy, partia jest otwarta na debatę o zmianach ustrojowych w państwie. Jednak rozmowy będą prowadzone tylko z tymi politykami, którzy szanują prawo i konstytucję.
Autor: Marta Dobrowolska
