Kolejne górnicze przedsiębiorstwo w regionie ma problemy.
Tym razem to Gliwicki Zakład Usług Górniczych. Spółka zatrudnia ponad 200 osób i świadczy wyspecjalizowane usługi m.in. dla kopalń. Jak mówi Łukasz Banaś, przedstawiciel załogi, zatrudnienie jest niepewne.
Jak mówi Kazimierz Naras, prezes spółki, firma mierzy się z dużymi problemami finansowymi.
Środki z funduszu świadczeń gwarantowanych można uruchomić jedynie w przypadku, gdy sąd uwzględni lub oddali wniosek o upadłość, który został niedawno złożony.
Autorka: Joanna Opas /rs/
