Sporo szczęścia miał 15-latek, którego zziębniętego ze śliskiego dachu sprowadzili policjanci z Czeladzi.
Nastolatek wystraszył się szkolnej klasówki i wybrał na wagary. Postanowił je spędzić na dachu w centrum Czeladzi. Tam jednak zaskoczył go deszcz i gwałtowne oblodzenie.
Po sprowadzeniu na ziemię chłopiec chwilę późnej trafił pod opiekę rodziny.
Autor: Łukasz Kwaśny
