Droga do kariery bywa kręta i pod górę, albo jedno i drugie, o czym przekonali się przyszli pracownicy CapGemini.
Zaproszeni na nietypową rekrutację na dach Teatru Śląskiego, musieli zmierzyć się z pierwszą trudnością na zawodowej ścieżce. Na szczyt prowadziło ponad sto schodów.
Na dachu kandydaci wzięli udział w grupowych i indywidualnych rozmowach. Poza niezbędnymi do pracy umiejętnościami, liczyła się też znajomość języków: przede wszystkim angielskiego, ale te mniej popularne też były mile widziane. Teatr Śląski to pierwszy podniebny przystanek na rekrutacyjnej mapie CapGemini. Kolejne spotkanie odbędzie się na poddaszu Filharmonii Śląskiej.
Autor: P. Kurek /rs/
