85 lat temu w katastrofie lotniczej pod Cieszynem zginęli Franciszek Żwirko i Stanisław Wigura, piloci, słynni pasjonaci lotnictwa, zwycięzcy międzynarodowych zawodów.
Podczas lotu do Pragi zostali zaskoczeni przez gwałtowną burzę. Ich samolot - RWD-6 rozbił się pod Cierlickiem koło Cieszyna. Okoliczności tragedii wspominał w 2002 roku kapitan nawigator Józef Franek, który był świadkiem katastrofy.
Kilkanaście dni wcześniej Franciszek Żwirko i Stanisław Wigura zostali zwycięzcami na międzynarodowych zawodach lotniczych Challenge w Berlinie. Na samolocie RWD-6 zdobyli pierwsze miejsce. Był to wielki sukces polskiego lotnictwa, osiągnięty dzięki współpracy pilota i konstruktora. Franciszek Żwirko, podczas I wojny żołnierz armii rosyjskiej, następnie porucznik pilot Wojska Polskiego oraz instruktor lotniczy, w 1929 roku został mianowany oficerem łącznikowym w Akademickim Aeroklubie Warszawskim. Poznał tam Stanisława Wigurę, wówczas studenta politechniki, współtwórcę Sekcji Lotniczej Koła Mechaników Studentów, jednego z konstruktorów samolotów sportowych WR-1 i RWD-1. Ich znajomość szybko przerodziła się w przyjaźń.
Duet Żwirko i Wigura zdobył dwukrotnie pierwsze miejsce w Locie Południowo-Zachodniej Polski w 1929 i 1930 roku, a ponadto w III Krajowym Konkursie Awionetek i w IV Krajowym Konkursie Samolotów Turystycznych. W 1930 roku wystartowali w Międzynarodowych Zawodach Samolotów Turystycznych Challenge, jednak przerwali je w związku z awarią silnika. W zawodach zwyciężyli dopiero dwa lata później. Za osiągnięcia w dziedzinie polskiego lotnictwa zostali odznaczeni Krzyżami Kawalerskimi Orderu Odrodzenia Polski i Złotymi Krzyżami Zasługi.
IAR/lk
