Dziewięciolatek z Jaworzna, który pogryziony został przez psa, jutro wróci do domu.
Lekarze z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach nie podjęli się przyszycia odgryzionego przez owczarka niemieckiego ucha. Zamiast tego, małżowina wszyta została pod skórę brzucha pacjenta, gdzie poczekać ma do czasu rekonstrukcji.
W tej sytuacji było to najlepsze wyjście, gdyż chrząstka była została mocno zniszczona – mówi docent Ireneusz Bielecki, ordynator oddziału laryngologii.
Pies który pogryzł chłopca znajduje się obecnie pod obserwacją weterynarza, który nie zauważył agresywnych zachowań. Jak tłumaczy zoopsycholog Klaudia Kuraś, zachowanie psa było instynktownie.
Według przewidywań lekarzy, zabieg rekonstrukcji powinien odbyć się za pół roku.
Autor: Kamil Jasek/lk
