W nocy z soboty na niedzielę zmieniamy czas na zimowy.
To oznacza dodatkową godzinę snu.
— Zmiana czasu to także zaburzenie rytmu życia. Dlatego warto się przygotować na dezorientację, problemy ze snem i metabolizmem, mówi dr Magdalena Łużniak-Piecha z Uniwersytetu SWPS.
Przygotowanie organizmu do zmiany powinno być łagodne. Zdaniem naukowców przystosowanie się do nowego trybu zajmuje około tygodnia.
Nocni pasażerowie komunikacji miejskiej muszą przygotować się na przerwę. Ostatnia godzina czasu letniego, czyli druga, będzie przeznaczona na postój. O trzeciej, po cofnięciu wskazówek, autobusy wyruszą na trasę zgodnie z rozkładem.
Autor: Paulina Kurek /rs/
