Od morza do Tatr na rowerze, a wszystko po to, by spopularyzować numer alarmowy.
Grzegorz Wilk, członek Ochotniczej Straży Pożarnej w Mysłowicach odwiedził w sumie 998 jednostek strażackich. Zajęło mu to dwa lata.
Jak mówi strażak – nieznajomość numeru alarmowego do Straży Pożarnej jest ciągle obecna, szczególnie wśród dorosłych.
Strażak zwiedzał głównie jednostki w województwie śląskim i małopolskim. Był także w Gdyni, a nawet w Czechach i Słowacji.
Autor: Marta Dobrowolska/ds
