Przez 45 lat zamieszkiwał Śląski Ogród Zoologiczny, teraz w pawilonie słoniarni stanął jego szkielet. Mowa o hipopotamie Hipolicie, który mieszkał w śląskim zoo od 1964 roku.
Jak wyjaśnia Jolanta Kopiec, dyrektor ogrodu, po tym, gdy zwierzę padło, specjalistyczna pracownia zaczęła wypreparowywać szkielet. Całę prace trwały kilka miesięcy, a badania jego tkanek dały wiele cennych informacji. Jak się okazało, Hipolit był zdrowym osobnikiem, a umarł najprawdopodobniej ze starości. Kości ssaka zostały zniszczone przez osteoporozę, miał także braki w uzębieniu. Mimo to bez problemu przemieszczał się po wybiegu i spożywał pokarmy.
Hipolit dzielił wybieg ze swoją partnerką Hambą, z którą doczekali się 11 hipopotamów. Szkielet zwierzęcia składa się z ponad 200 elementów. To jedyny taki egzemplarz w Polsce.
Autor: J.Opas/mm/
