Odbyła się nadzwyczajna sesja rady miasta w sprawie zmiany nazwy placu Szewczyka na Marii i Lecha Kaczyńskich w Katowicach. Będzie skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach na zarządzenie zastępcze wojewody śląskiego.
O sesję wnioskowali radni klubów Platformy Obywatelskiej i Ruchu Autonomii Śląska.
— Chcemy głosować nad wnioskiem o zaskarżenie zarządzenia wojewody śląskiego w tej sprawie — mówił katowicki radny Marek Nowara
— Nie mieliśmy czasu na konsultacje społeczne w sprawie Wilhelma Szewczyka, a głos mieszkańców jest dla nas najważniejszy — mówi prezydent Katowic, dr Marcin Krupa.
Decyzję o skierowaniu skargi podjęli katowiccy radni. Inicjatorzy twierdzą, ze zarządzenie zastępcze powinno być konsultowane przed jego wydaniem z organizacjami pozarządowymi. Wyniki głosownia przedstawiła przewodnicząca Rady Miasta, Lidia Siejna.
Głosowanie poprzedziła niezwykle burzliwa dyskusja.
Za zaskarżeniem decyzji wojewody opowiedziało się 14 z 25 obecnych na sesji radnych.
Wczoraj radni w imieniu 6 tysięcy mieszkańców Katowic złożyli w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim petycję w sprawie pozostawienia dotychczasowej nazwy placu Szewczyka.
Autor: Łukasz Kałuża, Agnieszka Loch, Łukasz Szwej /ds/rs/
