W ciężkim stanie są dwaj nastolatkowie z Jastrzębia-Zdroju, których odnaleziono nieprzytomnych na klatce schodowej po zażyciu dopalaczy.
Funkcjonariusze policji zatrzymali mężczyznę który sprzedał dopalacze 2 nastolatkom z Jastrzębia Zdroju. W ujęciu 31 latka pomógł monitoring zainstalowany na klatce schodowej bloku.
— Dwóch nastolatków odnalazł patrol straży miejskiej na klatce jednego z bloków na osiedlu Tysiąclecia — wyjaśnia podinspektor Bronisław Wójcik, naczelnik wydziału kryminalnego jastrzębskiej policji.
Przy chłopcach odnaleziono pustą butelkę po alkoholu, jednakże po przewiezieniu ich do jastrzębskiego szpitala i przeprowadzeniu badań okazało się, że byli trzeźwi.
Dlatego też zdecydowano o przewiezieniu ich do szpitala do Sosnowca na odtrucie. Lekarz dyżurny sosnowieckiego oddziału toksykologii poinformował, że na razie nie wiadomo, czym do końca zatruli się chłopcy, jednakże wszystko wskazuje na dopalacze. Stan poszkodowanych jest ciężki, ale stabilny.
Jak powiedział doktor Sebastian Picheta z Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu, nastolatkowie są niewydolni oddechowo i przebywają na OIOM-ie.
Na razie nie wiadomo, jaką substancję zażyli. W tym celu zostaną przeprowadzone dalsze badania.
Zbliżają się wakacje, podobnych przypadków zatruć nieznanymi substancjami może być więcej. Policjanci jak co roku apelują do młodych o rozwagę i niespożywanie substancji nieznanego pochodzenia. Nierzadko bowiem zatrucie dopalaczami kończy się śmiercią lub ciężkim uszczerbkiem zdrowotnym.
Autor: Joanna Opas, Paulina Kurek /pg/
