Tragiczny początek wakacji dla 7-latki z Zabrzegu koło Czechowic-Dziedzic.
Maszyna wciągnęła włosy dziewczynki. Do wypadku doszło wczoraj około godziny 17:00. Dziecko przebywało w przydomowym warsztacie. Podczas obsługi podnośnika samochodowego, fragment włosów wciągnięty został przez ruchomy element.
Dziecko z poważnymi obrażeniami głowy przewiezione zostało do Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Lekarze uratowali zdrowie dziewczynki. Przeszła już pierwszą operację.
Skomplikowana operacja trwała 7 godzin. Lekarze przyszyć musieli skalp oraz ponownie połączyć ze sobą naczynia krwionośne oraz nerwy. Operacje o godzinie 3:00 w nocy przeprowadził zespół prof. Adama Maciejewskiego i Łukasza Krakowczyka z Centrum Onkologii w Gliwicach.
— Uszkodzeniu uległ skalp wraz ze skórą właściwą, elementami mięśni oraz powięzi. Na szczęście nie doszło do zerwania skóry w widocznych miejscach na twarzy. — mówi Maciejewski.
7-letnia dziewczynka przebywa obecnie na oddziale intensywnej terapii.
— Jej stan jest stabilny — mówi doktor Andrzej Bulandra z Górnośląskiej Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach.
Dziewczynka na OIOM-ie przebywać będzie jeszcze przez kilka dni. Gdy lekarze uzyskają pewność, że przyszyty skalp funkcjonuje poprawnie, dziecko zostanie wybudzone i przekazane na oddział chirurgii do dalszego leczenia.
Autor: Kamil Jasek /ds/rs/
