24 grudnia to Wigilia Bożego Narodzenia.
W tradycji chrześcijańskiej to dzień kończący okres adwentu i poprzedzający uroczystość Narodzenia Pańskiego. Jego nazwa pochodzi od łacińskiego słowa "vigilia" oznaczającego "czuwanie", "straż". Łączy się z uroczystą wieczerzą – wigilią, która rozpoczyna się, gdy na niebie zabłyśnie pierwsza gwiazda. Jest to symboliczne nawiązanie do gwiazdy zwiastującej narodziny Jezusa, którą według Biblii ujrzeli Trzej Królowie. Idąc za nią dotarli do Betlejem, gdzie przyszedł na świat Jezus Chrystus. Kulminacyjnym momentem wieczerzy wigilijnej jest łamanie się opłatkiem, na znak pojednania i przebaczenia. Towarzyszą mu życzenia składane wzajemnie przez uczestników tej uroczystej kolacji. Według polskiej tradycji, przy stole pozostaje jedno wolne miejsce dla niezapowiedzianego gościa. Pod białym obrusem kładzie się siano, które symbolizuje ubóstwo, w jakim narodził się Chrystus. Tradycyjna wigilia składa się z dwunastu potraw z płodów ziemi. Zgodnie ze zwyczajem, należy skosztować każdej z nich.
Dawniej, zgodnie z kalendarzem liturgicznym, Wigilia wyznaczała początek nowego roku, przypomina dr Grzegorz Odoj, etnolog z Uniwersytetu Śląskiego. Każda potrawa na wigilijnym stole niosła ze sobą pewne magiczne znaczenie, znacząca była także ich liczba.
— Potraw nie zawsze było jednak dwanaście — dodaje dr Grzegorz Odoj.
Na wigilijnym stole nie mogło zabraknąć orzechów, kaszy, czy kapusty.
Wierzono, że właściwości lecznicze ma tradycyjna śląska wigilijna zupa – konopiotka. Magiczne cechy przypisywano również grzybom. Z kolei karp, będący dzisiejszym symbolem świąt Bożego Narodzenia, trafił na wigilijne stoły dopiero po drugiej wojnie światowej, kiedy ze względu na niską cenę, rozpoczęto jego masową hodowlę.
Górale śląscy, by godnie przygotować się do Bożego Narodzenia, wedle tradycji, musieli zaprowadzić ład na każdym poziomie. Powinien on panować również w człowieku i w relacjach międzyludzkich, dlatego bardzo ważne było pogodzenie się i rozwiązanie zatargów. Potem zasiadało się do stołu, na którym musiały być potrawy tradycyjne, wyjaśnia etnograf Małgorzata Kiereś.
Jedną z 12 potraw na wigilijnym stole na Śląsku Cieszyńskim są szulki. To delikatne rurki z nutką cynamonu. Szulki, to tradycja przede wszystkim ewangelicka. Wielu mieszkańców Śląska Cieszyńskiego nie wyobraża sobie bez nich świąt. W rodzinnym domu Leszka Frydrychowskiego ze Skoczowa szulki wypiekano od wielu pokoleń.
W cieszyńskim Muzeum Protestantyzmu, które działa przy tamtejszej Parafii Ewangelickiej, można znaleźć zabytkowe formy do pieczenia szulek.
W regionie odbędą się Wigilie dla samotnych. W Katowicach już po raz czwarty odbędzie do wspólnego stołu w Międzynarodowym Centrum Kongresowym, podobnie jak w ubiegłym roku, może zasiąść ponad dwa i pół tysiąca osób. To od lat jedno z największych świątecznych spotkań w regionie. Jak mówi Mikołaj Rykowski z fundacji Wolne Miejsce organizującej Wigilię, na uroczystą kolację zaproszony jest każdy.
W tym roku do współpracy zaproszono kilku prezydentów miast ościennych, którzy złożą życzenia podczas uroczystości. Nie zabraknie także duchownych. Gości wydarzenia do hali Międzynarodowego Centrum Kongresowego będą dowozić specjalne linie autobusowe. Spotkanie rozpocznie się o 16:00 a bramy zostaną otwarte godzinę wcześniej.
Wigilia dla samotnych odbędzie się także w tarnogórskim II Liceum Ogólnokształcącym imienia Stanisława Staszica. Organizatorzy ze Stowarzyszenia Plasterek zapraszają osoby, które mogłyby pomóc w przygotowaniu spotkania. Przygotowania ruszą o 12:00 a sama wigilia dla osób samotnych lub ubogich rodzin, nie mogących pozwolić sobie na suto zastawiony wigilijny stół rozpocznie się o 16:00.
Tradycyjnie o północy w kościołach odbędą się pasterki. We wszystkich kościołach Beskidu Śląskiego i Żywieckiego udział w nich wezmą liczne kapele a nabożeństwo odprawione zostanie w obrządku góralskim.
— Jak co roku w szczyrkowskich kościołach na pasterce pojawią się licznie mieszkańcy i sezonowi goście — przewiduje Sabina Bugaj, szefowa Miejskiego Ośrodka Kultury, Promocji i Informacji.
W Szczyrku pasterki odprawione zostaną w czterech kościołach, z czego dwie będą miały typowy, góralski charakter, co jest atrakcją dla przyjezdnych.
W sezonie świąteczno-noworocznym Szczyrk cieszy się sporym zainteresowaniem gości. W tym okresie ilość mieszkańców wzrasta nawet pięciokrotnie.
Ojciec Sebastian Matecki zaprasza do sanktuarium na Jasnej Górze nieco wcześniej, aby wziąć udział w Liturgii Godzin.
— Pasterka, to wyjątkowe wydarzenie, które wprowadza w istotę świąt i przyjście syna bożego — dodaje paulin ojciec Sebastian Matecki.
Pasterce w jasnogórskiej bazylice przewodniczyć będzie o. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Paulinów.
Autorzy: Jarosław Krajewski, Paulina Kurek, Małgorzata Lachendro, Piotr Pagieła, Krzysztof Słabikowski /rs/
